niedziela, 20 lipca 2014

Świadomiej...

Kiedy 1,5 roku temu kończyłam 30 lat, byłam przerażona! Nie wiem czemu tak bardzo obawiałam się przekroczyć tę magiczną granicę wieku. Kolejne urodziny nie zrobiły już na mnie żadnego wrażenia. Dziś patrząc z perspektywy na ostatnie miesiące, wiem,że były one jednymi z najlepszych w moim życiu:-) A przekroczenie trzydziestego roku życia okazało się niezwykłym sprzymierzeńcem w moim nowym, lepszym życiu. Jestem teraz w pełni dojrzałą, ukształtowaną kobietą, świadomą siebie, swoich wad i zalet. Wiem jak chcę żyć, co chcę osiągnąć i do czego dążę. Znalazłam swój styl, zainwestowałam w siebie i jest mi z tym bardzo dobrze:-) Wcale nie tęsknię do czasów sprzed 30! Takie myślenie przekłada się również o dbanie o siebie. Wybieram kosmetyki świadomiej i dokładniej. Wolę zapłacić więcej, ale wiedzieć, że jest to idealnie dobrane do mojej cery. Parę miesięcy temu pisałam o moim zestawie kosmetyków i przez długi czas nic nowego nie próbowałam. Przełamałam się w końcu i zaiwestowałam w kosmetyki polskiej fimy Phenome. Kupiłam krem do twarzy, maskę do włosów, peeling i krem do rąk. Były to produkty, których mi po prostu brakło. Nadal trzymam się zasady, że każdy rodzaj produktu jest u mnie tylko po jednej sztuce. Kosmetyki Phenome są w pełni organiczne, praktycznie w 100% na bazie naturalnych składników. (Od razu zaznaczę, że za wszystko zapłaciłam sama i nie jest to post sponsorowany). 



Zacznę może od kremu. Ponieważ mam cerę bardzo suchą, wybrałam krem nawilżający Luscious. Najważniejszy jest dla mnie fakt, że niweluje uczucie ściągnięcia, które bardzo często odczuwam. Rzeczywiście głęboko nawilża, ma przyjemną konsystencję i szybko się wchłania. 




Widoczny na zdjęciu cukrowy krem do rąk jest naprawdę godny polecenia. Pozostawia skórę odżywioną i przede wszystkim szybko się wchłania. 

Moim faworytem, któremu już wiem,że na długo pozostanę wierna, jest cukrowy peeling do ciała. Dawno nie miałam tak świetnego produktu. Oprócz zapachu i konsystencji, naprawdę działa znakomicie. Połączenie kryształków brązowego cukru i olejków przynosi efekty! Zdecydowanie Nourishing deeply sweet scrub jest wart swojej ceny.



I na koniec, kolejny produkt, który myślę, że będę stosować jeszcze długo To głęboko regenerująca maska do włosów Regenerating, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych, a ponieważ nie rozstaję się z prostownicą to muszę koniecznie używać takich produktów. Widzę już pierwsze efekty, włosy są naprawdę zdrowsze.


W tle widzicie książkę aktorki Cameron Diaz - "Ja, kobieta - Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało" To taka pozycja, która pozwala lepiej zrozumieć mechanizm działania naszego kobiecego ciała, nauczyć się świadomie ożywiać i dbać o siebie. Daje wiele motywacji, aby żyć zdrowiej:-) Polecam!

Zapraszam też na mój profil na Instagramie, gdzie jest mnie zdecydowanie więcej:-)

39 komentarzy:

  1. A ja właśnie piszę, że z chęcią bym wróciła do dzieciństwa :) Ale może też po 30 dojrzeję do takich przemyśleń o jakich piszesz :) Bo jak na razie jestem przerażona dorosłością.
    Co do kosmetyków to nie słyszałam o tej firmie, muszę jej poszukać u siebie, choć wątpię, że znajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu u mnie magiczna "3" pojawiła się 4 dni temu. I powiem Ci szczerze,że jeszcze nie czuję istotnych zmian. Może przez to,że moje życie stało się doroślejsze 3 lata temu i teraz przekroczenie magicznej "3" nie wnosi nic nowego. Aczkolwiek zgadzam się z Tobą i ja też od pewnego czasu zmieniłam podejście do kupna kosmetyków :) To chyba oznaka starzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta maska do włosów ;) nie miałam jeszcze nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ja przekroczyłam magiczną trzydziestkę wraz z [początkiem miesiaca i czuję się z tym świetnie:))))) Lecę na Insta:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jak ja Cię rozumiem :-) Jesteśmy prawie w jednym wieku i również bardzo zmieniłam swoje podejście do kosmetyków. Wybieram te bez parabenów i SLS, a nadal cieszę się pięknymi zapachami, formami i kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam "nosa",ze dzisiaj czyms nas nakarmisz.Dziekuje za informacje o kosmetykach,przeplecione bardzo fajna refleksja.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też z wiekiem przyszło dość dużo zmian w podejściu, między innymi także do kosmetyków :) Minimalizm i jakość, tego mi wcześniej brakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olu, świetny, pozytywny post. Jesteś kolejną osobą, która jest dowodem na to, że po 30 zaczyna się fajne życie! :) Ja 30 mam za 3 miesiące. Na razie się nie obawiam przekroczenia tej granicy... ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olu, wielkie dzięki za słowa, które napisałaś gdzieś u siebie na instagramie - "przestałam inwestować w dom, zaczęłam w siebie" - pisałaś je do kogoś innego, ale ja bardzo to sobie wzięłam do serca i zapamiętałam :)
    30 przemknęła u mnie niezauważenie i bez emocji, ale, co gorsza, dużymi krokami zbliża się 4 z przodu - i to mnie już trochę hmmmm... niepokoi ;-)))
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie wyglądasz :) Tak promiennie i świeżo :) Aż idę poćwiczyć i nałożyć maseczkę :)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze słyszeć takie słowa :) za dwa lata też mnie to czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu ! Gratuluję podejścia, jesteś wspaniałą kobietą, jednakże "przyczepię" się, że lata przed 30 zdecydowanie z pewnoscia przyczyniły się do ukształtowania Twojego "Ja" teraz. Metodom prób i błędów człowiek nabiera dysnasu i zaczyna rozumieć czego tak naprawdę oczekuję. mam nadzieje że zaczne pielęgnować w sobie tą samą filozofię chcoiaż na chwile obecna uwzam, ze jestem wierna swoim ideałom ale wiem, że zdarza mi się zboczyc z utartej sciezki... może to ten wiek :) już dorosła ale jeszcze na pocztaku drogi w pazdzierniku zmienie cyfry na 2 i 5 :)

    pozdrawiam ciepło i zycze dalszej konsekwencji !:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale wygladasz Olu:))
    Zapraszam na Candy do mnie!!
    ANia

    OdpowiedzUsuń
  14. Olu zycze cudownego odpoczynku i juz czekam na relecje.Wierze,ze podzielisz sie z czytelnikami bloga przezyciami.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Great blog! Maybe want follow each other? If Yes, just follow me, and i follow you back :)
    xoxo
    http://smellofpeony.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  16. Miłego odpoczynku :)
    Maska do włosów - hmmm....zachęcająco wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam cukrowe peelingi, więc cała seria cukrowych kosmetyków brzmi zniewalająco :) książka Cameron jest świetna nie tylko dla 30-tek, podczytują ją nawet nastolatki, czego jestem żywym przykładem.

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny blog, zajrzałam pierwszy raz, ale napewno jeszcze tu wróce ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje miejsce na ziemi wygląda bardzo podobnie. Mieszkanko, mąż a może za niedługo ktoś jeszcze :) przyjaciółka pożyczyła mi tę książkę i zabieram się za nią od przyszłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię spędzać u Ciebie wolną chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Olu to same odczucia miałam niedawno, mam nadzieję, że teraz po 30. będzie świadomiej = lepiej :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam wrażenie że bycie ukształtowaną i świadomą siebie kobietą to super kosmetyki i ekstra wygląd. Czy lśniące włosy, baleriny z najnowszej kolekcji czy super słoik na dietetyczny koktajl doda mi kobiecości?? Raczej powinno to być dopełnienie takiego stanu ale ukształtowanego innymi wartościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam wrażenie, że w moim przypadku tak właśnie jest:-)

      Usuń
  23. Witam! Śledzę Pani bloga od dawna. Po porządkach na strychu po dziadkach wygrzebałam kilka rzeczy, które możliwe, że wpadłyby w Pani gust. Mogę wysłać również pocztą. Zapraszam: http://olx.pl/oferta/emalia-emaliowane-retro-shabby-prowansja-garnki-ozdoby-do-domu-ogrod-CID628-ID6Z6cf.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Z wiekiem nasze życie się kształtuję, klaruję i nabiera coraz to lepszych kształtów :-) Zapraszam i do mnie http://www.blog.pollyanna.pl/ lub http://www.pollyanna.pl/
    Pozdrawiam
    Pollyanna

    OdpowiedzUsuń
  25. W 2009 poczułam, że mój świat się zmienia, że rozmijam się w priorytetach z ludźmi których uważałam za przyjaciół, nie chciałam uczestniczyć w tym dziwnym wyścigu nie wiadomo po co, dlaczego. Poczułam, że ja chcę inaczej, po swojemu, nie zawsze zgodnie z modą, z czyimiś oczekiwaniami, a raczej zgodnie ze sobą i tym co ja uważam za dobre dla mnie. Poznałam wtedy blogowy świat, jeszcze malutki, ale jak bardzo mi bliski, niewymuszony. Poczułam jaką więź, siłę, energię, moc, ciepło, dobro, przyciąganie, poznałam Elizę z Utkane z Marzen i Asię z Green Canoe, a potem kolejne wspaniałe, mądre osoby i ich świat, który miałam wielką przyjemność poznać i tak troszeczkę uczestniczyć w ich życiu. Wszystko się zmienia, może wygasa ta ten żar, który napędza do zamieszczania kolejnych postów, może pojawia się zmęczenia i znudzenie, może poczucie, że nikt tych postów nie czyta. Otóż czyta, czyta mnóstwo ludzi takich jak ja, którzy może nie komentują często, ale potrzebują tych wirtualnych znajomości jak powietrza. Dlatego chciałam Ci podziękować za ten blog i mimo coraz rzadszych, tak przez mnie wyczekiwanych wpisów chciałam Ci powiedzieć, że jesteś nam potrzebna, ważna. Pozdrawiam. I

    OdpowiedzUsuń
  26. Gdzie jesteś?! Wracaj, czekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poproszę o powrót na bloga :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojej zaglądam, zaglądam i nic :( Smutno bez Ciebie :( Międzyczasie założyłam swego bloga , jeśli miałabyś ochotę zajrzyj do mnie misschic82.blogspot.com :) Pozdrawiam serdecznie i czekam ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Smutno tu bez nowych wpisów. Życzę szczęścia w Nowym Roku, zdrowia i radości oraz sukcesów w realizacji zawodowych planów. Wracaj Olu!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  30. Olka-gdzie jesteś kiedy cię nie ma? Wracaj do nas bardzo mi brakuje Twoich sympatycznych wpisów:)Pozdrawiam,ABily

    OdpowiedzUsuń
  31. wiesz ze masz literowke w adresie bloga zamiast miejsce jest miejce to dlatego zawsze przekierowuje mnie na innego

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzien dobry. Lubie Pani bloga ale juz przestalam zagladac bo nie ma kolejnych wpisów?czy sie pojawia?

    OdpowiedzUsuń
  33. Nice post, things explained in details. Thank You.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja wciąż nie mam 30 lat i tak jak Ty - póki co zanoszę sie wewnętrznym lamentem na samą myśl przekroczenia tej magicznej granicy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana, chciałabym mieć tyle lat co Ty. Pozdrawiam cieplutko i moc uścisków przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. A co będzie po przekroczeniu 40 :) ?

    OdpowiedzUsuń