Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Canoe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Canoe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Migawki świąteczne


Moi Drodzy!


Mam nadzieję, że Święta mijają Wam spokojnie i rodzinnie?:-) My właśnie pożegnaliśmy gości, a ja usiadłam w kawą i wędruję po Waszych blogach oglądając przepięknie udekorowane stoły. Pierwszy raz występowałam w roli gospodyni i od razu zostałam rzucona na głęboką wodę. Gościliśmy rodzinę Artura przez całe święta. Mam nadzieję, że wszystko wypadło jak należy:-)

A dziś chciałabym pokazać Was parę migawek świątecznych:-)


Mam wrażenie, że nasz domek zdominowały kwiaty. Każdy kąt wypełniały bukiety, a mocnym akcentem okazał się kolor żółty z kapką niebieskiego.

Również stół przybrał takie kolory. Wspomniany już we wcześniejszym poście wazon ugościł forsycje.


Do zastawy stołowej dobrałam serwetki i jaja, które zamówiłam u Agi - Bramasole. Są naprawdę piękne!
Już wiem, że w przyszłym roku dokupię następne.



I jeszcze kilka stołowych migawek:


 


 Nie mogę zapomnieć o pięknym prezencie od Marty. Zajączek zajął honorowe miejsce:-) 

 Kwiaty są wszędzie:



Nie może zabraknąć Cerberka:-) Właśnie tak wymusza na nas smakołyki:-) 

                                                  
                                                 I kilka drobiazgów kuchennych:


Żegnam się z Wami moim wiosennym bukietem kwiatów...


 i zapraszam do lektury nowego, wiosennego wydania GREEN CANOE STYLE. Oprócz pięknych domów, mieszkań i zdjęć możecie przeczytać mój tekst o zwyczajach wielkanocnych oraz tradycyjnie już zapraszam do działu "Czytamy", gdzie zebrałam dla Was najciekawsze propozycje książkowe dla dorosłych i dzieci:-)


A tymczasem ja zmykam oglądać magazyn:-)

wtorek, 11 grudnia 2012

Zmiany w salonie i Green Canoe:-)

Kiedy zdecydowałam się  nieco zmienić wygląd swojego salonu, dobrze wiedziałam w jakim kierunku chcę pójść. Zamęczałam Was ostatnio wszelkimi angielskimi inspiracjami, obejrzałam chyba ze 20 numerów Country Home i sama zainspirowałam się na maksa:-) Potem włączyłam oszczędzanie i uciułałam na kilka typowo angielskich drobiazgów. Przede wszystkim wiklinowa skrzynia, służąca jako stolik. Zawsze mi czegoś brakowało przy kanapie, ale jakoś o niej nie pomyślałam, a teraz sprawdza się świetnie w roli stolika i w środku pomieściła wszystkie moje gazety. W ten sposób zaoszczędziłam sporo miejsca na półkach. Oczywiście marzyłam też o kraciastym kocu i takowych poszewkach, które mam nadzieję,że już za parę dni do mnie przyjdą. A ponieważ nie wyobrażam sobie Świąt bez czerwieni, to i takie dodatki się pojawiły. 
Zapraszam w takim razie do mojego saloniku, dziś cześć kanapowa:-) 
I moja adwentowa świeca, na której zmieniam tylko w kolejną niedzielę numerek. 


Zawiesiłam też beżowe zasłony, z krzeseł zdjęłam niebieskie poduchy, w zamian zagościła delikatna zieleń i czerwień.


                Nie mogłam się powstrzymać, zasypiający (oczywiście na kanapie) Cerberek:-)



                                     I tu na mój nowy kocyk wpakował się Cerber...


                                                             W świetle dziennym.

                                                  

                                                    
                                                     I kilka świątecznych dekoracji.


Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić jeszcze kilka zmian, bo to dopiero początek:-)W głowie mam teraz nadchodzący czas i tutaj skupiam swoją uwagę, a pomysłów pełna głowa:-)

I najważniejsze:-)

 

Pewnie już widzieliście nowy, świąteczny numer Green Canoe Magazyn. Asia zaprosiła mnie do współpracy i napisałam dla Was tekst o świątecznym oczekiwaniu, a także powierzyła mi redagowanie nowego czytelniczego działu, w którym będę wyszukiwać dla Was i Waszych pociech książkowe nowości warte przeczytania. W tym numerze pozycje idealne na długie zimowe wieczory. Mam nadzieję, że spełnią Wasze oczekiwania:-)) To dla mnie wielkie wyróżnienie!

Chciałabym jeszcze zaprosić Was na blog mojej serdecznej koleżanki z pracy Gosi. Gosia bardzo kreatywnie dekoruje swoją przestrzeń i wszystko to pokazuje na swoim blogu!
A tymczasem-wielkie buziaki!