Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2014

Pokochać zimę:-)

Witajcie,

Troszkę wydłużyła się przerwa blogowa, choć zamiar był zupełnie inny. I chociaż mam ferie, to przyznaję, że każdy dzień mam wypełniony i nadrabiam wszystkie zaległości. Dziś taki post o niczym. Kilka migawek, tego co mnie ostatnio cieszy, czyli zimy. Nareszcie doczekałam się śniegu, minusowej temperatury i słońca. Jak dla mnie, mogłby tak być cały rok i wcale się nie spieszę się do wiosny. Dopiero parę dni temu pożegnałam choinkę i jakoś zrobiło się pusto. 


Zimowe spacery uwielbiam, koniecznie ze słońcem:-) Cerber też świetnie czuje się w takich temperaturach. 



Obowiązkowo łyżwy. 




        a potem kubek gorącej herbaty i ciepły sweter w całkiem już wiosennym pudrowym różu:-)



I jak tu nie kochać zimy:-)? Dziś muszę koniecznie odwiedzić Wasze blogi, przerwa była zdeycodowanie za długa:-)
Miłego dnia!

niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczne życzenia

Moi Drodzy!

Pewnie robicie jeszcze ostatnie przedświąteczne zakupy, ubieracie choinkę, krzątacie się w kuchni, ale ja chciałabym zająć Wam chwilkę i złożyć najserdeczniejsze życzenia świąteczne!



wtorek, 17 grudnia 2013

Już prawie świątecznie...

Witajcie,

Można powiedzieć, że chyba ogarnęłam sytuację mieszkaniową. Posprzątanie po remoncie zdecydowanie przerosło moje siły, ale na szczęście z pomocą przybyła moja Mama i jakoś dałyśmy radę. Już prawie mogę powiedzieć, że jestem przygotowana i choinka oficjalnie zapoczątkowała u nas świąteczny czas. Niestety ja poległam chorobowo...Zaczęło się od gardła, potem krtań, a teraz zatoki...Ale korzystając z wolnego dnia, próbuję się kurować i piję herbatkę z miodem i cytryną i po prostu regeneruję siły. 

W tym roku, o czym już wielokrotnie pisałam na blogu, rezygnuję z kolorów. Podobnie postąpiłam z dekoracjami świątecznymi i postawiłam na biel:-) Samych dekoracji też jest bardzo mało. To do mnie niepodobne! 


 Choinka tradycyjnie już żywa i również tylko w bieli. Stół zdobi taca z Zara Home oraz postarzane lampioniki.


Jeszcze jakiś czas nie wyobrażałam sobie świąt bez koloru czerwonego. Mam pomysł na jeszcze jedną dekorację i może tam przemycę go troszkę:-)


Z utęsknieniem czekam na świąteczną przerwę, ostatni czas był naprawdę szalony. Jeszcze chyba nigdy nie miałam zaplanowanego dnia co do minuty. Do tego remont i choroba, które mocno dały mi w kość. Muszę koniecznie nadrobić blogowe zaległości, bo mam wielką ochotę zobaczyć jak Wasze świąteczne przygotowania:-)

niedziela, 8 grudnia 2013

Bo ja kocham zimę:-)

Moi Drodzy!

Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszych Mikołajek:-) Co prawda, dzień ten spędzałam w Warszawie i trafiłam w sam środek śnieżnej zamieci, ale mimo to wszystko kocham zimę! To moja ulubiona pora roku, a na grudzień czekam cały rok:-) Nie przeszkadzają mi tłumy w sklepach i ciągle ta sama muzyka, namiętnie słucham Micheal'a Buble, zapalam lampki, zakładam kraciaste piżamy i piję pyszną kawę z cynamonem albo świąteczne herbaty i czekam na święta:-) To taki mój czas!


Remont łazienki zbliża się ku końcowi. Teraz czeka mnie wielkie sprzątanie i nareszcie mam czas, aby myśleć o nadchodzących świętach. Łazienka jest taka jak sobie wymarzyłam, jasna, pastelowa, a zarazem elegancka:-) Brakuje co prawda lustra, lamp, szafki itd...ale już jest pięknie! Postaram się jak najszybciej ją dla Was sfotografować. 

A dziś cieszę się wolnym dniem, właśnie wróciłam z łyżew:-), a poranek należał do mnie i Cerbera:-) 


Obok tego kubka nie mogłam przejść obojętnie:-) 



 Zimowe piżamy to coś co uwielbiam. Szczególnie teraz wybór jest naprawdę ogromny i ja po prostu przepadam w sklepach z bielizną. Ta jest z Etam, ale pięknie są też w Oysho. 




 Zimowe kapcie...
 

i ulubiona herbata -  zestaw idealny:-)


                                                             I jak tu nie kochać zimy:-)

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie roku 2012

Witajcie!

Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne! Święta upłynęły nam w bardzo rodzinnej i przyjemnej atmosferze:-) Prezenty w tym roku przeszły moje najśmielsze oczekiwania, a mój osobisty Mikołaj zaskoczył mnie na całego:-) Nie lubię robić corocznych podsumowań, bo wtedy zazwyczaj okazuje się ile planów nie udało nam się zrealizować, jednak uległam pokusie i  w kilku kolażach zebrałam w całość  mój 2012 rok!
To był dosyć specyficzny czas...przede wszystkim podjęcie decyzji o studiach było pewnym przełomem i dało mi pewną iskierkę radości i nadziei! Jednocześnie to rok chorób i śmierci najbliższych mi osób...Z tego powodu chcę, żeby jak najszybciej minął...

Moi Drodzy! Życzę Wam aby wszystkie marzenia się spełniły! Żebyśmy za rok o tej porze mogli powiedzieć, że dobry czas za nami! Wszelkiej pomyślności!
A to mój rok na zdjęciach, ujęty w porach roku.






 Zapraszam Was również do Literackiego Zakątka, gdzie podsumowałam mój czytelniczy rok.

piątek, 21 grudnia 2012

Świąteczny misz -masz

Nie byłam pewna czy uda mi się napisać post przed wyjazdem, ale przecież nie mogłabym nie złożyć Wam życzeń:-) Choroba, która rozłożyła mnie w ostatnich dniach, na dobre pokrzyżowała mi plany. Dziś zamiast uczestniczyć w szkolnej wigilii, leżę w łóżku:-( Tym samym moje przygotowanie do Świąt jest znikome...kartki nie wysłane, zaplanowane porządki tylko z grubsza zrobione. Dobrze, że udało nam się kupić wszystkie prezenty i ubrać choinkę:-) 
Nasz choinka ubrana jest w tym roku bardzo tradycyjnie, na czerwono, z dodatkiem szyszek, gwiazdek z masy solnej i szytych ręcznie ozdób. Ostatnio podchodzę do dekoracji bardziej tradycyjnie i najchętniej ubrałabym choinkę w ozdoby sprzed lat. 

Taką niezwykłą bombką był dla mnie widoczny poniżej Mikołaj. Jednak...nasza choinka nieoczekiwanie  o trzeciej w nocy przewróciła się i Mikołaj potłukł się, nie mam jednak serca wyrzucić tego co pozostało i wisi takie bidulek...




 Wygrałam ostatnio dwie zabawy blogowe. Tym samym mój domek wzbogacił się o nowe ozdoby świąteczne, bo ja w tym roku nie kupiłam nic nowego.Takie było moje postanowienie:-) 

U Basi wygrałam niezwykłą girlandę:


Zawisła obok mojego ukochanego anioła:-) 

Wielką niespodzianką była wygrana w candy zorganizowanym przez sklep Tendom. Dziewczyny słyną z pięknych wianków i takowy właśnie zawisł na moich sypialnianych drzwiach. Jest piękny!Dziękuję!


I obok mój nowy wymarzony fotelik. Naczekałam się na niego...ale już jest i uwielbiam go:-)


I już jest. Moje nowe biurko!:-))


Jest idealne! Cieszę się, że odważyłam się na zupełnie nowy kolor w moim otoczeniu:-) Coraz bardziej przełamuję biel i dobrze mi z tym:-) Przecież nie wszystko musi być białe...prawda?:-) Ten kącik to na razie tzw. czysta tablica. Ale pewnie już niedługo zapełni się książkami, notatkami, itd. Dziękuję Al:-)


Do tej pory pokój ten omijały wszelkie działania dekoratorskie. Jednak za sprawą biurka i fotela wiele on zyskał, a mnie w głowie kiełkują nowe plany...

A powyżej - czerwona karteczka otrzymana od Marty z bloga Oh my home. Zrobiona samodzielnie, z niezwykle ciepłymi życzeniami sprawiła mi wielką niespodziankę i radość. Drugą kartkę dostałam od Westwing. Dziękuję!

Długi ten dzisiejszy post, ale są pewne powody. Myślałam,że dam radę połączyć pracę, studia, pisanie pracy dr, dom, blog itd. Jednak nie dam:-( Coraz mniej bywam u Was, mam z tego powodu wyrzuty sumienia, a ciągle usprawiedliwianie się jest niezręczne. Po wielu przemyśleniach postanowiłam,że z czegoś muszę zrezygnować. A ponieważ studia są dla mnie w tym momencie najważniejsze i przede mną ciężka praca od nowego roku to zdecydowałam, że ograniczę znacznie życie blogowe. Nie rezygnuję zupełnie,  bo chyba nie potrafiłabym. To nadal bardzo ważna część mnie, ale nie chcę mieć poczucia, że zaniedbuję coś. Dlatego będę, ale znacznie rzadziej. W miarę możliwości będę Was odwiedzać:-) 

Tymczasem chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia świąteczna i zarazem noworoczne:-) 


wtorek, 11 grudnia 2012

Zmiany w salonie i Green Canoe:-)

Kiedy zdecydowałam się  nieco zmienić wygląd swojego salonu, dobrze wiedziałam w jakim kierunku chcę pójść. Zamęczałam Was ostatnio wszelkimi angielskimi inspiracjami, obejrzałam chyba ze 20 numerów Country Home i sama zainspirowałam się na maksa:-) Potem włączyłam oszczędzanie i uciułałam na kilka typowo angielskich drobiazgów. Przede wszystkim wiklinowa skrzynia, służąca jako stolik. Zawsze mi czegoś brakowało przy kanapie, ale jakoś o niej nie pomyślałam, a teraz sprawdza się świetnie w roli stolika i w środku pomieściła wszystkie moje gazety. W ten sposób zaoszczędziłam sporo miejsca na półkach. Oczywiście marzyłam też o kraciastym kocu i takowych poszewkach, które mam nadzieję,że już za parę dni do mnie przyjdą. A ponieważ nie wyobrażam sobie Świąt bez czerwieni, to i takie dodatki się pojawiły. 
Zapraszam w takim razie do mojego saloniku, dziś cześć kanapowa:-) 
I moja adwentowa świeca, na której zmieniam tylko w kolejną niedzielę numerek. 


Zawiesiłam też beżowe zasłony, z krzeseł zdjęłam niebieskie poduchy, w zamian zagościła delikatna zieleń i czerwień.


                Nie mogłam się powstrzymać, zasypiający (oczywiście na kanapie) Cerberek:-)



                                     I tu na mój nowy kocyk wpakował się Cerber...


                                                             W świetle dziennym.

                                                  

                                                    
                                                     I kilka świątecznych dekoracji.


Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić jeszcze kilka zmian, bo to dopiero początek:-)W głowie mam teraz nadchodzący czas i tutaj skupiam swoją uwagę, a pomysłów pełna głowa:-)

I najważniejsze:-)

 

Pewnie już widzieliście nowy, świąteczny numer Green Canoe Magazyn. Asia zaprosiła mnie do współpracy i napisałam dla Was tekst o świątecznym oczekiwaniu, a także powierzyła mi redagowanie nowego czytelniczego działu, w którym będę wyszukiwać dla Was i Waszych pociech książkowe nowości warte przeczytania. W tym numerze pozycje idealne na długie zimowe wieczory. Mam nadzieję, że spełnią Wasze oczekiwania:-)) To dla mnie wielkie wyróżnienie!

Chciałabym jeszcze zaprosić Was na blog mojej serdecznej koleżanki z pracy Gosi. Gosia bardzo kreatywnie dekoruje swoją przestrzeń i wszystko to pokazuje na swoim blogu!
A tymczasem-wielkie buziaki!