Uwielbiam przeglądać strony sklepów z wyposażeniem wnętrz. Mój mąż mówi, że to już uzależnienie. Większość rzeczy pozostaje oczywiście w sferze marzeń, ale robię swoje prywatne listy i może kiedyś one się zrealizują. Dziś przygotowałam kolaże, które odzwierciedlają mój stan duszy. Jestem przerażona co prawda remontem łazienki, nie wiem jak logistycznie rozwiązać wiążące się z tym niedogodności, to jednak w wyobraźni widzę już ją urządzoną i pełną dodatków. Sama łazienka będzie bardzo prosta, białe kafle tylko w okolicy umywalki i wanny, beżowe ściany, drewniane, bielone dodatki. W poszukiwaniu inspiracji śledzę różne strony.
Najpierw Zara Home i moje marzenia łazienkowe:
Miękkie ręczniki, eleganckie pudełka, kosze wiklinowe, delikatna nuta perfum, przytulny chodnik i zestaw łazienkowy.
Kolejne pomieszczenie, które czeka na nowości to sypialnia:
Uwielbiam eleganckie pudełka na biżuterię, do tego miękki pled i szlafrok:-)
Wszystko to jednak pozostaje w sferze marzeń, a możliwa rzeczywistość wygląda tak:
Z rozpędu przygotowałam też kuchenne akcesoria, które chętnie widziałabym w swojej kuchni:
Wszystkie, oprócz pojemnika z przepisem na naleśniki pochodzą z Ikea.
No i rozmarzyłam się:-)
Co myślicie o moich wyborach?


