Zaraz po Świętach poważnie się rozchorowałam. W zasadzie ciągnie się za mną przeziębienie już od dłuższego czasu, jednak przechodziłam je. Teraz całkiem poległam. Przez trzy dni walczyłam z temperaturą, nie mogłam jej zbić żadnymi środkami. Gdyby Sylwester był dzień wcześniej, pewnie spałabym już o 21. Na szczęście, wczoraj temperatura zaczęła spadać i mogłam chociaż usiąść na chwilę przy stole i poczekać do północy. Chyba ostatni raz tak chorowałam w liceum...
Na wszystkich blogach obecne są podsumowania mijąjącego roku. Gdybym miała podsumować swój 2013, to okazał się on dla mnie rokiem przełomowym. Tak bardzo obawiałam się ukończenia 30 lat, a nie sądziłam,że trzydziestka okaże się szczęśliwa. Nie będę się powtarzać, bo co się zmieniło, to zapewne wiecie, dodam jeszcze, że pierwszy raz mam ochotę robić noworoczne postanowienia:-)
Wytyczyłam sobie cele i egoistycznie stawiam siebie w centrum:-) Przede wszystkim zamierzam nadal bardziej zadbać o swoje ciało, chce rozwijać się sportowo, zwiększyć dystans biegowy i polepszyć jazdę na nartach. Osiągnęłam już wymarzoną wagę, dlatego odchudzanie przestaje być moim celem, a staje się nim teraz uzyskanie sportowej sylwetki.
Chce też bardziej świadomie jeść, cieszę się, że pewne nawyki żywieniowe pozostały ze mną, jak choćby odstawienie cukru, rezygnacja ze sklepowych słodyczy, pączków, bułek, nie jem żadnych fast foodów, nie tęsknię też za ziemniakami i chlebem. W tej chwili jestem na etapie, że widok tych produktów nie powoduje,że mam na nie ochotę:-)
Zdecydowanie zaczęłam kierować się zasadą, mniej ale lepszej jakości. Przełożyłam ją na kosmetyki, ubrania, jedzenie, wnętrze. Natłok tego wszystkiego powodował chaos. Teraz jest zdecydowanie lepiej pod każdym względem.
Chcę też, aby ten 2014 rok okazał się bardziej efektywny pod względem naukowym. To chyba moje największe wyzwanie, ale mam dużo zapału:-) Trzymam kciuki i za Was i za siebie!
Wszystkiego dobrego Moi Mili! Dziękuję, że kolejny rok jesteście ze mną!
p.s. następny post będzie o moich kosmetykach pielęgnacyjnych.

















