czwartek, 30 stycznia 2014

Pokochać zimę:-)

Witajcie,

Troszkę wydłużyła się przerwa blogowa, choć zamiar był zupełnie inny. I chociaż mam ferie, to przyznaję, że każdy dzień mam wypełniony i nadrabiam wszystkie zaległości. Dziś taki post o niczym. Kilka migawek, tego co mnie ostatnio cieszy, czyli zimy. Nareszcie doczekałam się śniegu, minusowej temperatury i słońca. Jak dla mnie, mogłby tak być cały rok i wcale się nie spieszę się do wiosny. Dopiero parę dni temu pożegnałam choinkę i jakoś zrobiło się pusto. 


Zimowe spacery uwielbiam, koniecznie ze słońcem:-) Cerber też świetnie czuje się w takich temperaturach. 



Obowiązkowo łyżwy. 




        a potem kubek gorącej herbaty i ciepły sweter w całkiem już wiosennym pudrowym różu:-)



I jak tu nie kochać zimy:-)? Dziś muszę koniecznie odwiedzić Wasze blogi, przerwa była zdeycodowanie za długa:-)
Miłego dnia!

48 komentarzy:

  1. Cześć Dziewczyneczko:):):)
    Łyżwy mniam mniam...:)
    Lecę biegać, opublikowałaś jak miałam zamykać...:)
    Uściski jeszcze posyłam, a co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wczoraj podjęłam małą próbę biegową:-) było świetnie i chyba jutro idę na dłużej:-)) Łyżwy uwielbiam:-) I ja ściskam mocno!!
      Buziaki!

      Usuń
  2. A ja takiej zimy z siarczystym wiatrem jak dzisiaj nie trawię i z rozrzewnieniem rozmyślam o Wiośnie.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak jest wiatr to jest tak sobie, ale jak jest słońce to jest super:-) wiosnę powitam za dwa miesiące:-)
      Buziaki!

      Usuń
  3. Ja też jestem zdecydowaną miłośniczką zimy w takim wydaniu :-) Pozdrawiam. Beata - nowa czytelniczka bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że nie jestem jedyna, bo wszyscy mi się dziwią:-)
      pozdrawiam i zapraszam częściej:-)

      Usuń
  4. Chciałabym pokochać zimę... ale nie daję rady! Ewidentnie białe szaleństwo mi nie leży. Sory, ale to nie mój klimat - zmieniając odrobinę słowa pani ministry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to sobie tłumaczę, że po prostu urodziłam się jak było - 25 i chyba stąd ta miłość:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. I wszystko jasne bo ja jestem z sierpnia :D

      Usuń
  5. A ja z Literackiego Zakątka przywędrowałam, aż tutaj.
    Sympatyczny, kobiecy blog.
    Zimy nie lubię, choć pejzaże potrafi malować piękne. A na łyżwach też sobie jeżdżę :)
    Słońca podczas zimowych spacerów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło:-) Cieszę się, że trafiłaś tutaj i mam nadzieję że zostaniesz:-)) Zima potrafi cieszyć:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  6. Brrr, a ja jestem ze środka lata i najchętniej przeniosła bym się do ciepłych krajów :) i tylko od czasu do czasu mogłabym wyskoczyć na narty ;)
    Pozdrawiam
    P.S.Chyba się skuszę na wypad na łyżwy, zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na łyżwy namawiam:-) A ja bym mogła zamieszkać w jakimś zimnym kraju:-)pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jak to się mówi, wszystko w swoim czasie, jak jest zima nie ma co wiosny wypatrywać, roślinki też muszą odpocząć i pospać :)), ja co prawda zimy nie lubię od kiedy się połamałam, ale też nic na to nie poradzę, na szczęście jak nie muszę się ślizgać w drodze do swoich celów to nie wychodzę, więc tez i łyżewki odpadają...ale dużo się na nich najeździłam w życiu, a teraz Łucja nadrabia za mnie ;)) .,A swetereczek kochana to masz zacny bardzo ;))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pewnie i ja zatęsknię za wiosną, ale to tak za dwa miesiące planuję:-) Ja też jako dziecko jeździłam na łyżwach i do tej pory bardzo lubię:-) Sweterek mega ciepły:-)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Olu, cieszę się,że korzystasz z uroków zimy
    My jak tylko wykurujemy się też mamy zamiar być z nią za pan brat :)

    Przytaszczylam dziś do domu hula hop, obym wytrwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to dużo zdrówka życzę, ja też się nachorowałam w tym roku:-(
      życzę wytrwałości w hula - hop:-) wciąga:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  9. :) łyżwujesz:) Też łyzwuje i korzystam z zimy..ktora opornie na południu opornie:( Omija szerokim łukiem Beskidy w tym roku.Ale biegać to podziwiam:)ludzi którzy potrafia zimą.Obojetnie jaki ruch daje poczucie o 100 lat mniej,siłe i chęci że człowiek by góry przenosił.Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj biegałam i stwierdziłam,że jest o wiele lepiej niż latem:-) pod warunkiem,że jest ubity śnieg:-)Masz rację, ruch daje masę energii:-))
      pozdrawiam!

      Usuń
  10. Mnie niestety zima nie przekonuje, tym bardziej, że za oknem jest brzydko, ponuro i strasznie wieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jak świeci słońce jest pięknie:-))
      pozdrawiam!

      Usuń
  11. W takiej oprawie zima nikomu nie straszna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oleńko:)))))ale ja jej nigdy ....chyba nie polubię...bardzo marznę mimo obfitego tłuszczyku....właśnie piję drugi kubek herbaty....a uszy mi płoną:((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, niektórzy się nie przekonają nigdy:-((a może jednak:-) polecam narty, wtedy na pewno Ci się spodoba zima:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  13. Ja tam lubie każdą porę roku:) Odpowiednie ubranie i mogę śmigać na dworzu wiele godzin. Oczywiście jak zima się przedłuża np do kwietnia też marudzę jak inni, ale bez przesady;)
    Pozdrawiam ciepło z Warmii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze to ujęłaś:-) każda pora roku ma w sobie coś fajnego:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia, pełne radości i domowego ciepła ♥ A Ty nam tu piszesz - "post o niczym" ? ;) pozdr

    OdpowiedzUsuń
  15. Olu ja mialam plan pisac czesciej, ale nie wychodzi, pisze jeszcze mniej niz w tamtym roku :(
    Zima ze sniegiem i sloncem, jestem zdecydowanie na tak. Niestety u mnie jeszcze sniegu w tym sezonie nie bylo i nie zapowiada sie.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuje, że nie masz śniegu, bo dla mnie zima bez śniegu to najgorsze co może być:-(
      Ja właśnie kończę ferie i też będę rzadziej pisać:-(
      pozdrawiam!

      Usuń
  16. Każda pora roku ma swoje zalety :-) Ja jednak najbardziej kocham lato.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lato najmniej, źle znoszę upały, ciężko mi się zmobilizować do pracy:-(
      pozdrawiam!

      Usuń
  17. Śliczne zdjęcia:) Ale no zima to mogłaby już sobie pójść;) Zdecydowanie wolę lato :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje łyżwy też czekają. Od poniedziałku dzieciaki zaczynają ferie więc sobie pojeździmy. Mam ambitny plan by codziennie na sportowo coś zadziałać. Oby tylko śniegu nie zabrakło.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodki pasik. Mój też szaleje na śniegu i w nosie ma, że mróz szczypie w uszy:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie: www.mintyinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne pierwsze zdjęcie ! Sweterek ładniusi choć na zdjęciach wygląda na biały a nie pudrowy :) Bardzo chętnie bym na łyżwy poszła,oj baardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Grunt to mieć SZCZĘŚCIE w sobie!;) Dziękuję za ŁYŻWY!!! Cudowne wspomnienia we mnie obudziły!!! pozdrawiam ciepło www.ladyofthehouse.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę podejścia do zimy. Ja jej nienawidzę. Mam zimno w mieszkaniu - max.18 stopni, pomimo olbrzymich rachunków za ogrzewanie, nie mam samochodu, więc marznę na przystankach. Ale inni mają jeszcze gorzej. Są tacy, co palą w piecach, a także ci, którzy na opał nie mają pieniędzy. Oni z pewnością też nie kochają zimy. Iza

    OdpowiedzUsuń
  23. O łyżwy też mi się zamarzyły:)

    OdpowiedzUsuń
  24. masz pieknie zrobione paznokcie, może opiszesz jak robisz maniciure i jak nie dbasz?

    OdpowiedzUsuń
  25. Spacerki w śniegu i słońcu lubię, choć nie zmienia to faktu, że za zimą nie przepadam..
    Zdecydowanie wolę cieplejsze pory roku:)
    pozdrawiam za to bardzo cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  26. hej Oleńko :))) śliczne zimowe zdjęcia u Ciebie. A to zdjęcie z kubkiem, w tle choinka... bardzo sentymentalnie się zrobiło. Nie pamiętam już, że Święta były! ja choinki nie mam od początku stycznia, bo cała się posypała...
    Ceber kochany psiak! wyściskaj go ode mnie;) powiedz mu, że ciocia Scraperka go pozdrawia hihi
    miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że mamy takie same odczucia co do zimy i podobnie spędzamy czas :) ja również uwielbiam spacery z moim Argosem i obowiązkowo łyżwy. Zdjęcie lasu czarodziejskie! Cerber widzę, że jak zawsze w świetnej formie. Ciepłe uściski przesyłam, papa

    OdpowiedzUsuń
  28. Hi girl! You have a nice blog and beautiful photo)

    Lets follow each other on GFC or/and G+? Write me if you agree)

    WELCOM TO THE WORLD OF FASHION, DIY AND TRAVEL!)

    WWW.CENTRALSTREET.COM

    OdpowiedzUsuń
  29. łyżwy to rzeczywiście świetny sposób na oswojenie zimy! w ogóle sport, typu narty, sanki, nawet bitwa na śnieżki czy spacer po lesie dodaje energii i pozwala cieszyć się zimą:) ma na razie wybieramy sanki, bo chłopcy za mali i nie wiadomo, kto ma więcej frajdy, czy ja czy oni??? buźka!

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Olu! U Ciebie jeszcze zima, a tu już wiosna puka do drzwi. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Olu faktycznie dawno Cię nie było:-) Fotki cudne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń