sobota, 19 października 2013

GLOSSYBOX by Kasia Tusk

Witam serdecznie,

Strasznie czekałam na ten weekend...w końcu chwila wytchnienia:-) Wraz z rozpoczęciem roku akademickiego mój czas skurczył się bardzo. Dodatkowo zapisałam się na kurs angielskiego i dwa razy w tygodniu wracam do domu przed 22...
A skoro weekend to nareszcie chwila dla siebie. Od jakiegoś czasu kompletuję na nowo swoją kosmetyczkę. W końcu dobrałam idealny krem do mojej twarzy, szampon, który po trzech myciach spowodował, że moje włosy przestały wypadać, a także podkład, który nareszcie jest taki jak powinien. Jeżeli chcecie to oczywiście podzielę się z Wami moimi odkryciami, ale dziś chciałam pokazać październikową edycję GLOSSYBOX, do którego kosmetyki wybrała Kasia Tusk. 


Wiele razy zastanawiałam się, czy skusić się na zamówienie pudełka, ale jakoś nie miałam przekonania do tej formy. Wiele próbek nadal u mnie leży i są niewykorzystane. Teraz jednak postanowiłam zaryzykować i z niecierpliwością oczekiwałam na przesyłkę. 


Cieszę, że wszystkie produkty są w przyzwoitej wielkości, a dwa nawet pełnowymiarowe. 
Tak przedstawia się zawartość:


Najbardziej ucieszyły mnie dwa peelingi, w tym jeden do twarzy Love me green i drugi do ciała Pat&Rub. Ten pierwszy jest pełnowymiarowy, już sprawdziłam i wydaje się naprawdę świetny, a do tego ekologiczny. Drugi to owocowy raj, choć miałam problem z jego rozprowadzeniem. Zdecydowanie wolę ten, który robię sama czyli kawowy. Płyn micelarny Bioderma używam już od dłuższego czasu i nawet chciałam napisać o nim jako o moim odkryciu. Jest świetny! Posiadam w domu jednak jeszcze dwa opakowania, wiec jego obecność tutaj średnio mnie zadowoliła. Z drugiej strony jednak małe opakowanie przyda się podczas podróży. Lakierów do włosów nie używam, pewnie dam mamie, lakier do paznokci Golden Rose, myślę, że warto wypróbować, choć kolor średnio mi odpowiada, ale chętnie wypróbuję balsam brązujący. Jest też voucher na kwotę 50 zł do wykorzystania w sklepie Love me green:-)

Podsumowując, myślę, że warto było zaryzykować i zamówić pudełko. Nie wiem czy skuszę się na kolejne edycje, bo nie jestem osobą, która potrzebuje i lubi mieć pełno kosmetyków. A czy któraś z Was się skusiła?

Miłego weekendu! 
Ola

47 komentarzy:

  1. fajnie usłyszeć, że nie tylko ja czekam na weekend jak na wybawienie - w końcu mogę ogarnąć mieszkanie, poczytać to, co lubię, zwyczajnie odpocząć chwilę, jak choćby posłuchać muzyki przy sprzątaniu czy gotowaniu :P pewnie głupio brzmi, ale trochę to tak wygląda u mnie :)
    do pudełek z Glossy jakoś jakoś się nigdy nie mogłam przekonać - podobnie jak Ty rzadko używam próbek (zazwyczaj biorę je w podróż, wtedy są faktycznie super sprawą - swoją drogę, zawsze zabieram tego małego bączka z Biodermy :P )i szczerze mówiąc cena wydawała mi się zawsze dość wysoka - no bo to przecież zazwyczaj próbki i nie zawsze jakichś super firm :) ale może to tylko ja marudzę :)
    życzę udanego weekendu i wypoczynku przede wszystkim :)
    i zapraszam na moje candy - może coś Ci się spodoba :)
    Pozdrawiam Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, weekend to świetny czas, choć ostatnio i te u mnie zajęte:-(dziś jednak pora na zabawę:-)
      Ja właśnie miałam nadzieję,że może będzie coś z tzw. wyższej półki...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. ja bym się pewnie skusiła, gdyby dorzucali tam jakieś perfumki :) tego nigdy za wiele, a ja lubię nowe zapachy :) myślisz się skusić na następne pudełko?? :)

      Usuń
  2. Olu i ja się skusiłam, ale póki co wiesz jaka sprawa. Mam nadzieję że się ten temat wyjaśni wkrótce.
    O dłuższego czasu i ja nosiłam się z zamiarem subskrybowania pudełka, ale ciągle jakoś nie po drodze nam było, aż do teraz.
    Ta zawartość mnie zainteresowała bo chcę przetestować balsam brązujący Palmersa i miałam sobie kupić peeling i płyn micelarny bo się kończy. A lakier w sam raz do torebki, bo mało używam, ale czasami potrzebny żeby okiełznać odrastającą grzywkę w byle jakiej obecnie długości :) Lakier nie przemówił do mnie bo do pracy takiego nie użyję, ale zaryzykuję przynajmniej na weekend z kolorem :)

    Póki co czekam "cierpliwie" na jakąkolwiek wiadomość od nich z nadzieją, ze dostane to pudełko :)

    buziaki i równie udanego weekendu życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka, mam nadzieję,że szybko dostaniesz swoje pudełko. Coś mi się wydaje, że mieli nawał wysyłek, stąd to zamieszanie, ale to i tak ich nie usprawiedliwia, musieli się z tym liczyć, robiąc takie pudełko.
      Ja najbardziej cieszę się z peelingów:-)
      Buziaki!

      Usuń
  3. jestem bardzo ciekawe jakiego szamponu uzywasz?bo też mam problem z wypadającymi włosami
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam Kerastese szampon do wypadających włosów, rewelacyjny!
      polecam!
      Buziaki!

      Usuń
  4. Ja się skusiłam na pudełko. Niestety miałam przykre zdarzenie - z pudełka zniknęły dwie próbki i widać było ślady otwierania. Poinformowałam Glossy - obiecali dosłać brakujące produkty i prześledzić sprawę z nieuczciwym kurierem.
    Generalnie jeśli chodzi o produkty z pudełka to muszę przyznać, że spodziewałam się chyba czegoś innego. Cieszę się z płynu micelarnego i z balsamu (obłędnie pachnie) oczywiście pozostałe produkty też znajdą zastosowanie.
    Chętnie poznałabym Twoje wypróbowane kosmetyki bo sama jestem właśnie na etapie poszukiwań i ciągle nie mam faworytów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nieźle...skradzione rzeczy! tego się nie spodziewałam, oby dosłali.
      Ja liczyłam,że będzie coś bardziej z wyższej półki i się rozczarowałam, ale parę drobiazgów się przyda:-)
      Obiecuję post o kosmetykach:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. Zawartość pudełka ciekawa, ale nie porywająca ;) Ja bym z chęcią wypróbowała peelingi.
    Oluś, z chęcią dowiem się o Twoich hitach kosmetycznych. Lubię kupować polecane kosmetyki, choć sama mam faworyty do których wracam.

    Miłej soboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczyłam na to porwanie:-) Peelingi godne uwagi:-) będzie post o kosmetykach:-) buziaki!

      Usuń
  6. ja do wypadających włosów używam serii Dermena - szampon, żel do wcierania, odżywka i suplementy w tabletkach - widzę zdecydowaną poprawę :) ciekawa jestem Twoich wyborów. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze wiedzieć, ja kupiłam szampon kerastese, okazał się świetny!Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. Oj, ja też z wyczekiwałam strasznie tego weekendu ! Ten tydzień był strasznieee wyczerpujący. Ale okazuje się , że weekend też nie zapowiada się tylko pod kocykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten tydzień jest lżejszy:-) pozdrawiam!

      Usuń
  8. ciekawa jestem jaki podkład okazał się właściwy? ja ostatnio przetestowałam 5 różnych i żaden nie był trafiony,świetny blog,pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowałam się na DW Light Estee Lauder, ale napiszę jeszcze na ten temat:-)
      przetestowałam wiele i ten okazał się najlepszy:-)

      Usuń
  9. Olu już pisałam że świetną seria postow ;-) miło się czyta i chętnie poczytam więcej...poszukam tego szamponu o którym wspominasz w komentarzu bo też cierpię z powodu wypadania włosów i nic nie działa:-/
    miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, ten jest niestety drogi, ale naprawdę świetny! Dawno coś tak nie zadziałało!
      pozdrawiam!

      Usuń
  10. Takie jajko z niespodzianka w wersji dla dorosłych i bez czekoladki .....
    Dreptalabym ze zniecierpliwienia niewiedząc co dostanę ....

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam na blogu Kasi i nie tylko. Tak właśnie się zastanawiałam na czym polega cała akcja z tymi boxami i już wiem. Ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz zaryzykowałam, ale nie wiem czy się skuszę na następne, chyba nie...
      pozdrawiam!

      Usuń
  12. Czekam z niecierpliwości na Twoje nowe odkrycia!
    Ja ostatnio zakochałam się w kosmetykach firmy Ewa. Żel do mycia twarzy czerwoną koniczyną wymiata i kosztuje całe 5,5 złotego. Stoiska są u Nas w Łodzi np. w Galerii Łódzkiej. Polecam też maskę do włosów migdał& kokos za 10 zł
    Pozdrawiam i czekam na nowy post:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam tę firmę, są świetne:-) Maskę muszę koniecznie wypróbować:-) pozdrawiam!

      Usuń
  13. A wiesz, że pierwszy raz o tym słyszę? Nawet zajrzałam, żeby zobaczyć co i jak? ;))) Jak to się człowiek całe życie uczy ;))))
    Ściskam mocno!!!
    P.S. widzisz? pomysł na zupełnie nowe tematy na blogu może poszerzać horyzonty mnie podobnym ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nowe posty się podobają:-) pozdrawiam!

      Usuń
  14. Pierwsze słyszę o Glossy box, ale chyba po prostu wypadłam juz z obiegu:-)
    Natomiast podzielam zachwyt nad płynem micelarnym Bioderma-jest najlepszy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, płyn jest świetny! Już chyba zostanie ze mną na zawsze! pozdrawiam!

      Usuń
  15. miałam pytać o ten cudotwórczy szampon, ale widzę, że nazwa pojawiła się już w komentarzach.
    wypróbuję na pewno, bo moje włosy, zwłaszcza teraz, wypadają nagminnie:/

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam pytać o ten cudotwórczy szampon, ale widzę, że nazwa pojawiła się już w komentarzach.
    wypróbuję na pewno, bo moje włosy, zwłaszcza teraz, wypadają nagminnie:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie musisz się podzielić z nami swoimi kosmetycznymi odkryciami :) Jestem strasznie ciekawa :)
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post już się Olu przygotowuje:-) pozdrawiam!

      Usuń
  18. Ola-a ja się własnie przez ten lakier szeroko usmiecham.Nie prenumeruje pudeleczka ale lakier kupilam sobie podczas wakacji w PL.Na paznokciach ma kolor ciemnej lawendy i prezentuje się pięknie;) Bardzo długo się tryzma i wogóle bardoz jestem z niego zadowolona. Pozostałych produktów nie znam i chętnie bym je wypróbowala( może z wyj lakieru) bo coś czuje,ze ma słkład średnio naturalny a ja stosuję lakier naturalny:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mówisz, że lakier wyglądał ładnie, ja jakoś wolę róże, beże i brązy, ale pewnie wypróbuję:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
  19. ja niestety im jestem starsza, tym więcej mam różnych alergii, zwłaszcza na kosmetyki ;( dlatego nigdy nie zdecydowałabym sie na zakup pudełeczka "w ciemno". Od jakiegoś czasu pozostaję wierna sprawdzonym produktom polskich firm Ziaja i Tołpa, a kosmetyki kolorowe ograniczam do niezbędnego minimum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie mam problemów ze skórą, nie mam alergii, ale też raczej wolę naturalne rzeczy:-) Szampon muszę sprawdzić!
      pozdrawiam!

      Usuń
  20. a jeśli chodzi o szampon, to polecam Dermena repair. Kupić go można tylko w aptekach, ale warto, bo efekt natychmiastowy. Włosy nie tylko przestają wypadać, ale szybko zaczynają rosnąć nowe! Wiem, że ten szampon jest polecany np. dla osób po chemioterapii.

    OdpowiedzUsuń
  21. Olu, z ciekawości zbadałam temat z Glossy box i już mam na jego temat zdanie. Całkowicie na nie! Sama jestem w stanie wybrać dla siebie najlepsze kosmetyki, w dzisiejszych czasach jest to i proste, i przyjemne... Nie rozumiem zbytnio całej tej frajdy z elementem zaskoczenia, ale pewnie wypadłam już z obiegu. Natomiast chętnie podzielę się z Tobą swoimi odkryciami. W Rossmanie pojawiła się jakiś czas temu świetna seria Eveline "z krzyżykiem" z napisem "Szwajcarska receptura". Każdy z wypróbowanych przeze mnie kosmetyków z tej serii uważam za re-we-la-cyj-ny!!! A spróbowałam: płynu micelarnego (wygodny, bo z pompką), odżywka do paznokci "8 w 1", preparat do skórek (na mnie działa świetnie) oraz balsam do ciała Ultranawilżający. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam mieć raz niespodziankę, ale już na więcej nie zdecyduję. Mnie się też już udało znaleźć kosmetyki, nareszcie trafione, ale to dopiero po długich poszukiwaniach:-) buziaki Gosiu!
      p.s.mam nadzieję, że uda nam się spotkać:-)

      Usuń
  22. a może właśnie podzielisz się z nami swoimi kosmetykami, których używasz? :) na pewno sporo czytelników jest ciekawa :) buziaki gorące :** - wiewiórka

    OdpowiedzUsuń
  23. hej Olu, ja nad glossybox zastanawiałam się wielokrotnie, ale jednak NIE. Odpowiedź jest prosta...wolę wydac kasę na coś co akurat chcę mieć, a nie niespodziankę, która może okazać się niestety nietrafiona... jakoś do mnie ta forma nie przemawia:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też, ale raz, z okazji edycji specjalnej chciałam zaryzykować. Już na więcej się nie zdecyduję.

      pozdrawiam!

      Usuń
  24. jak ja uwielbiam kosmetyki...w ciąży trochę bardzo się ograniczyłam z chemią, bo nawet te naj...naj... są ekstra, ale niech mój dzidziuś odpocznie od wynalazków rozkapryszonej cywilizacji...ale czekam z utęsknieniem...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja nie przepadam za zakupami w ciemno, sama wolę wybrać, to co mi odpowiada, a 50 zł na raz to wcale nie mało-pozdrawiam, ell

    OdpowiedzUsuń