wtorek, 10 lipca 2012

Letnio, pastelowo:-)

Witajcie,

Chociaż są wakacje, to dni mam wypełnione od rana do samego wieczora. Zatonęłam w tonach dokumentów, artykułów i książek. Dziś zakończyłam pisanie ważnego konspektu i oddałam się nowym inspiracjom. Nie wiem jak to się dzieje, ale zmienia mi się chyba gust wnętrzarski:-) Mam dość wszelakich przecierek, ba nawet staroci, a zachciało mi się kolorów i dosyć prostych form:-) Co z tego będzie? Sama nie wiem...troszkę pomysłów się pojawiło, ale nie mam na razie czasu wprowadzić ich w życie. ( Mąż jak to przeczyta, to się za głowę złapię:-) A poniżej kilka moich inspiracji...








I troszkę mocniejszy akcent:-)


 A ja muszę wracać do książek:-) 





69 komentarzy:

  1. Oj, dzieje się, dzieje !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te pastele,bardzo mi się podobają i pewnie też bym sobie takie kupiła gdybym miała gdzie upchnąć hihi :))

    OdpowiedzUsuń
  3. to czekam na efekty i realizację nowych pomysłów:)
    pastele są idealne na lato:) potem zawsze można co nieco pozmieniać. pozdrawiam kolorowo

    OdpowiedzUsuń
  4. kobieta zmienną jest więc niech się mąż nie dziwi :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj A.tez sie lapie za glowe jak widzi mnie kombinujaca. Wczoraj mu przedstawilam wizje lazienki marzen to nie skomentowal ;) nooo ja nie wiem o co im chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też się zakochałam w tych kolorach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No prosze :) U mnie przecierek nigdy chyba dosc no moze dosc w tym sensie, ze juz wystarczy, ale na zmiane gustu sie nie zanosi ;) Miski, miseczki i te pastele- piekne!! Poluje na foremki do babeczek- sweet! Mezu Olu trzymaj mocno portfel bo jak zmiana deco to zonka bedzie sie czesto usmiechala... ;) Milego wieczoru Misiaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też uwielbiam pastele:) a te na Twoich miseczkach są świetne!:) ciekawa jestem jakie to pomysły siedzą w Twojej głowie:). mam nadzieję, że niedługo coś nam pokażesz.
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne pastelki, foremki cudne, dzbanek rewelacyjny;)
    Kibicuję Twoim pomysłom, już nie mogę się doczekać!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. poluję na formę do zapiekania niebieską.
    Śliczne inspiracje

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne te Twoje pastele Olu..pamiętam jak te miseczki z rączką kupowałyśmy razem..ja też je wyciągnęłam teraz na światło dzienne..proste formy..brzmi ciekawie..czekam na efekty!mam nadzieje, że uda mi się zamieścić ten komenarz bo to już 2 raz jak moje komentarze są odrzucane;-(pozdrawiam ciepło i wpadnij do mnie po candy..buzka

    OdpowiedzUsuń
  12. no mi masz ci no.Już któryś raz piszę ten komentarz;-(Olka nie wiesz co jest, że moje komentarze nie są widoczne;-(a co do pasteli to pamiętam jak te miseczki kupowałyśmy razem. Ja też je niedawno wyciągnęłam na światło dzienne. A co do prostych form brzmi ciekawie..ciekawa jestem efektu..pozdrawiam cieplo i zapraszam do mnie na candy..buzka i mam nadzieje, ze ten komentarz się zapisze;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja także potrzebuje zmian, tak wszystko szybko się zmienia, trendy także ;)
    wytrwałości, a kiedy odpoczniesz??

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawda, ze pastele na pewno wolniej sie nudza od bieli, ale moda na nie rowniez przeminie. Gdybys jednak Olu zdania nie zmienila i robila radykalna zmiane wystroju to chetna jestem na Twoje dekory drewniane, ze sciany, zachwycily mnie od pierwszego wejrzenia:-)
    sciskam Cie cieplo
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  15. Oleńko mnie to też dopada średnio 2 x w roku ;).Ale ile może wytrzymać moje mieszkanko :(. Ja staram się łączyć starcie z pastelami. buźka

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze są te pastelowe miseczki,a kobieta zmienną jest i już :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to będą zmiany! Czyżby szwedzki styl? Śliczne drobiazgi!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo podobają mi się pastelowe dodatki :) szczególnie w kuchni. Piękne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olu, wspaniale
    i powiem Ci, że ja też zaczynam mieć dość bieli i bieli i bieli - buziakiiiiiii

    OdpowiedzUsuń
  20. pastele to naprawdę trafiony trend w tym sezonie.
    pasują idealnie do wnętrz shabby :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo świat nie jest ani biały,ani czarny,ani przecierany , tylko pastelowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobno człowiek zmienia się średnio raz na 7 lat może gust zmienia się częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładnie...ja ciągle do pasteli sięprzekonuję...powolutku:-) a podusia kraciasta urocza!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Olu!!!

    I ja kocham pastele, przecierki tez mi sie jakoś znudziły:)))) Teraz najchętniej przemalowałabym wszytko na biało i dodawała do tego pastelowe kolorki.....
    Uwielbiam wzór tych miseczek!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękne te Twoje miseczki.....a z bieli wcale nie musisz rezygnowac.pastele i biel tworzą całkiem sympatyczny duet..
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Olu, mam tą samą pastelową przypadłość co Ty - przecierki poszły na bok, a kuchnia nabiera innych barw ;)
    piękne skarby masz
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne te pastelowe dodatki , aż się uśmiech na usta sunie tak radośnie to wszystko wygląda

    OdpowiedzUsuń
  28. Pastele są prześliczne i wydaje mi się , że dzieki nim powietrze lżejsze w domu się robi , i pachnie latem , świeżością:)
    A Mąż niech się przyzwyczaja ...pewnie jeszcze z 1000 domowych metamorfoz w swoim życiu przejdzie ;)))
    Piękne masz te duże filiżanki !v i jaki porządek w szufladzie :)
    Kochana jutro obiecuje , ze odpisze .
    Powodzenia w nauce :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  29. Trafione wnętrze to pewnie połączenie tego wszystkiego, co się lubi w spójną całość. A dynamiczne zmiany świadczą o żywotności domu... Dodatki subtelne i kobiece:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Biała baza jest najpiękniejszym tłem dla pastelowych dodatków. Dzbanka zazdroszczę!!! IKEA już ich nie sprzedaje , buuuuuuuuuu, buuuuuuuuu, [pałacze i leje wielkie łzy}

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana,
    skad ja znam ten przesiewacz??
    aha mam taki sam ;))
    piękne pastelowe inspiracje, te miseczki są super.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja uśmiecham się do Twoich cudnych sciereczek:)Brakuje mi takich pastelowych tekstyliow w kuchni:)gratuluję kolorowej ceramiki, idealna na letnie posiłki:)PS.mam podobna szczotkę do czyszczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czasami chce się takiej odmiany, najczęściej ze zmianą pór roku - ja po cichu zaczynam myśleć o zimowych świętach:))
    miłej pracy
    pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  34. Jejku jak super ;-). Wstyd się przynać ale trafiłam tutaj pierwszy raz. Przegrzebałam całego bloga i widzę tutaj mnóstwo inspiracji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. "Pastelowe lato"-/bardzo trafne określenie. Ja tez odważyłam sie wprowadzić do domu kilka pasteli, bez nich wiało nudą :-). Nie mozna bronic sie przed kolorami-one sa wpisane w nasz życiorys, w przeciwnym wypadku nasz życie byłoby mdłe. Bardzo ładne kolorki wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  36. O to chodzi, żeby ciągle coś zmieniać, my się zmieniamy a z nami nasze wnętrza. Pastele uwielbiam, ale jakoś jeszcze nie przyszedł u mnie na nie moment ;)
    Wszystko przede mną.
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  37. Olu fajne te miseczki i giga filiżanki:) A to krzesło uwielbiam, u mnie też stanęło w pracowni jaką dla siebie z mężem tworzymy:)
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  38. ja też zauważyłam, że troszkę mi się pozmieniało. Styl romantyczno-rustykalny wyparował, a w jego miejscu coraz bardziej panoszą się elementy industrialne. Jedno jest niezmienne: skandynawska biel, prostota i łączenie starego z nowym.
    I dobrze, my się zmieniamy i nasze otoczenie też powinno:)

    OdpowiedzUsuń
  39. ..bo kobieta zmienną jest;)
    a kolorki cudne..

    OdpowiedzUsuń
  40. co tu dużo mówić -"kobieta zmienną jest"!!!!
    mój mąż też mówi ze za mną nie nadąża, mówię jedno robie drugie i co chwila wpadam w "szał" że cały dom poprzewracałbym do góry nogami - wnętrzarsko oczywiście!!! pozdrawiam słonecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pastele i mi się podobają .Szczególnie w kuchni w postaci ceramiki i innych przydasi.Jednak mimo to jakoś pociąg do bieli jest silniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  42. PIĘKNIE,PIĘKNIE PIĘKNIE,wiesz że nie ściemniam,bo choruje na to samo;))Tylko czekam na mężowski urlop i będę rozjaśniać meble w pokoju, a później to tylko krok do wprowadzenia koloru:))będzie sie działo....;))

    OdpowiedzUsuń
  43. rozumiem, że szykuje się wielka rewolucja :)

    OdpowiedzUsuń
  44. pastele są super! One chyba nie mogą się znudzić.
    Śliczności tam masz :-)
    Duża buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Pastele zamieszkały i z nami :-), uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  46. Pastelowe kreowanie jest świetne...delikatne i zwiewne. Myślę, że małżonkowi też się spodoba pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  47. słodziaki pastelowe - cudowne. marzę o takich misekczkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Oleńko, ależ piękna pastelowa kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
  49. Doskonale Cię rozumiem, u mnie też ostatnio sporo błękitów. Do różu nie mogę się przekonać ale u Ciebie w połączeniu z błękitem właśnie dobrze wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  50. Super :)
    Zakochałam się w miseczkach :) śliczne są :) mój ulubiony kolor to niebieski :)
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  51. Niewinne takie pastele - śmiało szalej :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Oluś, tak dawno mnie nie było, opuściłam aż 3 Twoje wpisy,oj oj.Gratuluje sesji-czekam już na gazetkę;-)a te pastele sa cudne, dodają smaczku wnętrzu.A jakie piękne zdjęcia.Z jakiego korzystasz programu do obróbki?

    OdpowiedzUsuń
  53. pisałam komentarz i mi go połknęło....Oluś, tak dawno mnie nie było,że przeoczyłam 3 Twoje wpisy.Gratuluję sesji już czekam na gazetkę;-)pastele są cudne,dodaja smaczku wnętrzu.Piękne zdjęcia, z jakiego korzystasz programu do obróbki?

    OdpowiedzUsuń
  54. Oj tam mezczyni powinni byc przyzwyczajeniu do dobrych i wiekszych wnetrzarskich zmian ;o)

    OdpowiedzUsuń
  55. Jestem za, świeżość, prostota, cukierkowe pastele, też uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale masz ładnie. Śliczne miseczki a ten dzbanuszek w błękitach to istne cacko.
    buziolki

    OdpowiedzUsuń
  57. Tak samo jestem zawalona robota i tak samo zmienia mi sie gust wnetrzarski, dlatego tak bardzo podobaja mi sie te Twoje dodatki.Mam nadzieje, ze ktoregos dnia bede miala okazje nadrobic w koncu wszystkie zaleglosci, bo widze, ze u Ciebie sporo sie dzieje

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękne letnie barwy! Uściski :).

    OdpowiedzUsuń
  59. Dzbanuszek jest przeuroczy :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  60. Mi też się wszystko pozmieniało, a remont już prawie się kończy, mam jednak nadzieję, że efekt końcowy będzie tak jak to sobie wyobrażam ;D pozdrawiam ie serdecznie Olu i mam nadzieje, ze jednak trochę odpoczniesz w wakacje ;)))

    OdpowiedzUsuń
  61. Zapraszam pod nowy adres bloga: http://www.trzepot-motylich-skrzydel.blogspot.com
    Zmieniłam też nazwę w swoim profilu.

    OdpowiedzUsuń
  62. Przegapiłam ten wpis...ech...pastele przepiekne...:)))

    OdpowiedzUsuń
  63. Piękne, cudowne te pastele czy mogłaby Pani zdradzić gdzie je zakupiła. Zakochałam się w nich. Dziękuje i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń