Mam wrażenie, że całe wakacje w naszym mieszkanku trwa remont. Zaczęło się w czerwcu, mamy wrzesień, nadal nie wszystko jest tak jak chcemy. Problemy ze stolarzem opóźniły znacznie nasz remont:( ale już bliżej niż dalej. Dziś był przełomy dzień - stolarz w końcu przyciął nam drzwi, co prawda jeszcze czeka nas ich malowanie, ale to i tak krok naprzód:) I w końcu mamy krzesła do salonu.
Salon przeszedł totalną metamorfozę. Ze starej "ekipy" została tylko kanapa, fotel i ukochany telewizor mojego Męża:) Według niego najważniejszy mebel w pokoju:/ Pewnie pamiętacie moją sypialnię, reszta mieszkania docelowa ma być w podobnym stylu. Przy posiadaniu psa, doceniam niezmiennie białe meble, które u nas sprawdzają się doskonale. Wiele rzeczy brakuje, przede wszystkim straszy gołe okno, a sąsiedzi widzą wszystko jak na dłoni. Pomysł jest, ale musi nabrać mocy urzędowej:) To teraz nasz priorytet.
W założeniu salon miał mieć charakter skandynawsko - prowansalski:) Myślę,że z czasem nabierze takiego wyglądu. Zapraszam do oglądania, tylko proszę przymknijcie oko na gołe okno i tv:)
Chciałabym też coś ciekawego na ściany, w tym temacie cały czas myślę co i jak ma wyglądać:)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!














