Witajcie,
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pod adresem kuchni:) To co pokazałam to dopiero początek, wymyślam nowe dekoracje, nawet już te wielkanocne:) Tegoroczne Święta upłyną pod hasłem kolorów. Chciałabym, żeby było kolorowo, wesoło i energetycznie. Biel mojego mieszkania będzie tylko tłem:) Ale nie o tym dziś miało być. Po niedzielnym, kuchennym poście posypała się lawina maili z pytaniami jak malowaliśmy nasze meble. Postanowiłam uporządkować moją wiedzę na ten temat i odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania.
1. Z jakiego materiału są nasze meble?
Nasze meble to zwykła płyta mdf w okleinie. Nie są drewniane! niestety:( Posiadacze takich mebli pewnie spotyka też problem, który i nas dotknął czyli odchodzenie okleiny, szczególnie z półek w pobliżu piekarnika, które narażone są na działanie ciepła. Można temu zaradzić. Kupiliśmy w jednym z marketów budowlanych kawałek takiej okleiny, jaką my mamy i za pomocą żelazka przyklejaliśmy do mebla. To chyba najlepsza metoda, jaką do tej pory próbowaliśmy, bo już kilka ich było:( Takich kawałków okleiny szukajcie w pobliżu listew do blatów.
2. Jak przygotować meble do malowania?
Przede wszystkim należy je porządnie wymyć z wszelkiego kurzu, plam itd. Następną czynnością jest przetarcie papierem ściernym. Polega to na zmatowieniu powierzchni, ale absolutnie nie chodzi tu o ścieranie okleiny i jej koloru! Następnie należy odtłuścić, my to zrobiliśmy benzyną, również kupioną w markecie budowlanym. Po wyschnięciu można przystąpić do malowania:)
3. Czym malowaliśmy meble?
Meble malowaliśmy wałkiem, poleconym przez Pana w sklepie, specjalnym do farb akrylowych. Nie stosowaliśmy żadnych pistoletów, pędzelków itd.
4. Jaką farbą malowaliśmy meble?
Użyliśmy farby akrylowej do drewna i metalu firmy Dulux. Farby nie mieszaliśmy z wodą! Kolor to pastelowa orchidea. Na puszce jest zupełnie inny odcień niż w rzeczywistości wychodzi, wiec niech to Was nie zmyli. Wychodzi złamana biel.
5. Ile razy malowaliśmy meble?
W sumie położone są trzy warstwy farby, które były kładzione w odstępach około 6 godzin. Na nasze meble wystarczyły 2 małe puszki - 0,5 litra.
6. Czy meble są czymś zabezpieczone po malowaniu?
Nie są zabezpieczone, bo to nie jest drewno, wiec nie stosowaliśmy ani wosku ani lakieru.
7. Czy to jest trwała metoda?
Oczywiście trzeba pamiętać, że to nie jest super trwała metoda. Może się zdarzyć tak,że przy mocniejszym przetarciu może coś się porysować, ale dokładnie na to pytanie będę mogła odpowiedzieć za jakiś czas:) W każdym razie nie polecam szorowania tych mebli ostrą szmatką.
Mam nadzieję,że odpowiedziałam na wszystkie pytania odnośnie kuchni:) Gdyby się jeszcze jakieś pytania pojawiły , proszę pytać:) Tu albo na maila:) Cieszę się, że zainspirowałam tyle osób do zmian:) W ostatnich dniach dostałam wiele przemiłych maili, za które dziękuję i postaram się systematycznie odpowiadać:)
Przy okazji, wyjaśnię również jak malowaliśmy nasze drzwi i drzwiczki od szafy w korytarzu, bo o to również pojawiają się pytania.
Zarówno drzwi, jak i szafa kupione zostały w markecie budowlanym w stanie surowym. Jest to sosna nielakierowana. I w tym przypadku należało przetrzeć powierzchnię papierem ściernym. Następnie farbą akrylową do drewna i metalu, wymieszaną z wodą w stosunku 1:1 malowaliśmy gąbką kuchenną . Po wyschnięciu, można znowu troszkę przetrzeć papierem, ale tylko żeby wygładzić nierówności i powtórzyć czynność malowania. Następnie zawoskować drzwi - pastą woskową lub woskiem. My użyliśmy firmy Syntilor - kolor bezbarwny. I tyle:)
Chciałabym również pozdrowić Panią Bogusię, od której dostałam pięknego maila:)
Życzę Wam miłego weekendu!
Olu Twoja kuchnia wyszła mistrzowsko! Wiem ile pracy Cię kosztowała!
OdpowiedzUsuńBuziaki ślę!
Dziękuję:) Wiesz, że byłaś moją Inspiracją!
UsuńNo to już wiem co będę robić na wiosnę...malować meble kuchenne;)Pozdrawiam i dziękuje za instruktarz;)
OdpowiedzUsuńŚwietny post, prześliczna kuchnia :-)
OdpowiedzUsuńDzięki za fajny post, uwielbiam takie przydatne informacje, mnie coprawda do malowania kuchni w tym momencie nieprzydatne, ale dowiedziałam się np. że są specjalne wałki do malowania akrylem.
OdpowiedzUsuńNa pewno dodatki ożywią kuchnię, możesz pozszaleć bo wszelakie kolorki będą pasować do bieli. I to jest właśnie fajne. Aż się prosi o półeczkę nad stół. Poczekaj aż trafisz na coś fajnego z charakterkiem.
Pozdrawiam
Dlatego lubię biel, można szaleć z dodatkami:)
Usuńbuziaki!
Może dzięki Twoim doświadczeniom, Olu i super klarownemu wykładowi xD uda mi się uratować kilka starych szafek z kuchni na Kalinkach!
OdpowiedzUsuńJeszcze raz pozdrawiam
M :)
Oj na pewno:) Będzie idealna, letniskowa kuchnia:)
Usuńbuziaki!
Kilka mebli mam pomalowanych orchideą i jakoś dają radę, nie ma odprysków ani zarysowań:)) Napracowaliście się, gratuluję efektu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńwspaniały efekt :)
OdpowiedzUsuńi już jestem ciekawa tych dekoracji :)
O raju!Przepięknie wyszło!!!!Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńNo super wskazówki :)
OdpowiedzUsuńdla kogoś kto się wahał będą bardzo przydatne :)
pozdrawiam Oleńko
Fajnie, że zastosowałaś łamaną biel, bowiem meble malowane białą farbą i tak z czasem zżółkną.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Tak myślałam, że zżółkną, a poza tym, chyba byłoby za biało...
Usuńbuziaki!
Piękną masz kuchnię. Mnie też marzy się jasna, tylko środków finansowych na zmiany niewiele. Pokazywałam mężowi Wasze dzieło i pierwsze co, to zapytał, to czym ją pomalowaliście? Odpowiedź brzmiała Nie wiem. Teraz już wiem, więc dam mu do poczytania lekturę: Twój post :) Teraz tylko pozostaje mi w brzuchu wiercić mu dziurę, bo i ja podobny kolor chcę mieć. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że post się przydał:) życzę powodzenia w malowaniu:)
Usuńkażdy myśli, że wystarczy wziąć farbę i wałek i zrobione. a tu okazuje się nie takie proste, dobrze że uświadomiłaś wszystkich niewiedzących na pewno twoje informacje się przydadzą. pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTrochę prac było, rzeczywiście ale zadowolenie wynagradza każdą pracę:)
Usuńbuziaki!
Olu to ja z doswiadczenia ci powiem ,że warto ieć zawsze pod reką odrobinę tej farby....i zarysowania
OdpowiedzUsuńna bieżąco zamalowywać:)))...a porysowania sie zdarzająi masz rację lakier jest zbędny:)0-pozdrawiam i jeszczeaz zachwycam sie efektem:))
A już przy zakładaniu się mały wypadek zdarzył i farba się przydała:)
Usuńbuziaki!
Super efekt, na prawdę. Podziwiam i pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAle fajnie wytłumaczone i myślę,że odpowiedziałaś na wszystkie podstawowe pytania. Takie meble są często malowane i przysparzają wiele kłopotów, a z takiej instrukcji będzie mógł skorzystać każdy :) Dzięki!
OdpowiedzUsuńDziękuję:) ciesze się,że się przydał:)
UsuńBardzo dziękuję za tego posta - zastanawiałam się czy z moją starą MDF-ową szafą da się jeszcze coś zrobić i dałaś mi nadzieję:) Dam jej nowe białe życie - oby efekt był równie piękny jak u Ciebie!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Cieszę się i czekam na efekt:))
UsuńBardzo fajnie to wszystko wyszło i wierz mi, że nie masz czego żałować w temacie drewna w kuchni. Te stare drewniane, kuchenne meble są owszem, piękne i świetnie się trzymają, natomiast te współczesne rzadko kiedy zdają egzamin, niestety, drewno często się wypacza, pęcznieje, niszczy, zwłaszcza w pobliżu kuchenek czy zlewów, szuflady przestają się domykać itp., wierz mi, że nie masz czego żałować.
OdpowiedzUsuńNo, chyba że kiedyś będziesz miała chęć wymienić sobie same fronty szafek na drewniane, to wtedy polecam. :))) Ale w tej chwili kuchnia wygląda świetnie i na pewno długo wytrzyma, sama kiedyś miałam stare, ponad 30 letnie meble pomalowane farbą i trzymało się wszystko o-ho-ho, albo i dłużej ;))) Także gratuluję przemiany :)
Domyślam się,że drewno to drewno i ma swoje prawa. tutaj mnie tylko denerwuje ta odchodząca okleina, ogólnie są ok:)
UsuńDziękuję za miłe słowa!
ściskam!
Witam,
OdpowiedzUsuńmyślę, że włożyliście dużo pracy w odnowienie mebli, ale efekt jest rewelacyjny!!! i piękne drzwi!
cieszę się, że napisałaś takiego posta :)
pozdrawiam Cię już prawie wiosennie :)
Dziękuję!
Usuńwitaj, swietnie wszystko opisalas, ja na pewno spojrze w sklepie na farbe do scian :) dzieki i pozdrowionka
OdpowiedzUsuńPrzepięknie wyszła kuchnia ;) Super się prezentuje ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki;)
Bardzo mi się podoba metamorfoza:) Też używam pastelowej orchidei duluxa, podoba mi się taka złamana biel i to, że jest satynowa. Zastanawiam się nad zabudowaniem wnęki w wiatrołapie takimi lamelkowymi drzwiami, jakie widzę u Ciebie. Jeśli się zdecyduję, to coś czuję, że skorzystam z twoich rad dotyczących malowania:)
OdpowiedzUsuńPozdowienia prawie wiosenne:)
Cieszę się, że mogłam pomóc:) w razie pytań jestem do dyspozycji!
Usuńściskam!
Zainspirowałaś mnie! Już wiem, że niedługo zmienię wygląd swojej kuchni malując szafki na kolor podobny do tego, którego Ty użyłaś :) Pozdrawiam serdecznie;*
OdpowiedzUsuńdokładnie z tego samego powodu przemalowaliśmy - odłaziła okleina :)) - dzięki za wyczerpujący post :)- nasz meble już się trochę porysowały - ale co tam, i tak wyglądaja lepiej aniżeli poprzednio ;)
OdpowiedzUsuńuściski!
Ulu, ale co z odchodzącą okleiną zrobiliście?
UsuńNo okleinka poszła na śmietnik, został łysy mdf w piaskowym kolorku,na to poszła farba i bęc:) jak nowe :)
UsuńBardzo fachowe porady! ja tez kupuje farby do drewna i metalu, mozna nimi praktycznie wszystko pomalowac i sa bardzo wydajne!
OdpowiedzUsuńmilego weekendu Olu, pozdrawiam!
B.
Nie moge sie napatrzec na przemiane w kuchni . teraz jest idealna i bardzo przytulna. Widze , widze zasłonki :)
Usuńsuper odnowiona.
porady jak najbardziej przydatnE. dULUXA jeszcze nie próbowalam ale mam tez swoja ulubiona farbe do tego typu rzeczy.
buziaki
Dzięki Dziewczyny!Cieszę się, że Wam się podoba:) pamiętam Anetko jak Ty malowałaś swoje mebelki dla dzieci:)
Usuńbuziaki!
Tak, zdecydowanie metamorfoza kuchni wyszła wspaniale. I tak jak wspominałam też się za swoją wezmę:) Trochę mnie przeraziło tylko przecieranie szafek papierem ściernym, bo jak mi się kiedyś odwidzi...?:)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, u mnie też kilka metamorfoz:)
Pozdrawiam, Asia
Dziękuję za zaproszenie:) wpadnę na pewno:)
Usuńbuziaki!
Olu pieknie wszystko opisalas, ja dziekuje za rade odnosnie wosku, jestes kochana!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Anetko, z przyjemnością:) ściskam!
Usuńbardzo Ci dziekuję,ze tak wszystko dokładnie wyjaśniłaś;-) jestem Ci wdzieczna;-)))pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńOluś dzięki za tego posta, takie techniczne porady sa na wagę złota;-)
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością przeczytałam, tym bardziej, że ostatnio tez wzięłam się za metamorfozy mebli. Co prawda nie tak ambitnie jak Ty - bo ja póki co przemalowałam dwie półki:)
OdpowiedzUsuńNo i miałam to już napisać pod ostatnim Twoim wpisem, ale jakoś mi umknęło.
Najbardziej w całym tym Twoim przedsięwzięciu związanym ze zmianą wyglądu mebli podziwiam Twojego Męża, że dał się "wciągnąć w zabawę":) Mój niestety, do takich pomysłów się nie pali:D
Mój już się chyba przyzwyczaił, że ciągle coś:) zresztą najlepszy argument to taki,że to wyjdzie taniej niż nowe meble:)
Usuńsciskam!
Ja również dziękuję za porady! Kuchnia bardzo ładna a drzwiczki na korytarzu sa bardzo efektowne. Sama mam takie tylko, że pomalowane i nieastety tak ładnie nie wyglądają jak u Ciebie
OdpowiedzUsuńgoradzo pozdrawiam
Onja
Cieszę się, że przydatne:)
Usuńbuziaki!
Olu, śliczną masz kuchnię i w pełni się zgadzam z Tobą....zdecydowanie w tych kolorach wygląda o niebo lepiej. Masz dekoratorskiego nosa :)
OdpowiedzUsuńW przyszłej kuchni planuję meble z złamanej bieli....ale to czas pokaże jak ona wyjdzie.
Pozdrawiam ciepło :)
ślicznie wyszło i niebieskie dodatki! brawo!
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie nam to opisałaś. mnie na pewno się przyda, bo sama planuje przemalować mebelki kuchenne.
OdpowiedzUsuńszczerze, kuchnia dużo lepiej wygląda w nowej jaśniejszej wersji. i te uchwyty.. :)
ściskam!
Zamiast papieru ściernego proponuje użyć waty stalowej - jest delikatniejsza i spełnia te same funkcje, co papier, nie rysuje powierzchni :)
OdpowiedzUsuńWitam,
OdpowiedzUsuńpozwoliłam sobie wyróżnić u siebie Twojego bloga i tym samym zaprosić do zabawy :) Link poniżej :)
http://swiat-oczami-kobiety.blogspot.com/2012/02/wyroznienie.html
Pozdrawiam
Witaj. Wspaniała odmiana. Oj korci mnie, tylko wszystko byłoby na mojej głowie i wiele osób też by zapytało co mi nie pasuje w obecnej kuchni. Jest estetyczna, ale...W malowaniu tego typu mebli najbardziej obawiam się wnętrz półek, mam kilka odkrytych. Jak uzyskać ładny efekt, o tam trudno dotrzeć z wałkiem?
UsuńPozdrawiam
Dziękuję za wyróżnienie:)
UsuńPinezka - My wnętrza zostawiliśmy w poprzednim kolorze, już nie daliśmy rady ale jakoś nie razi:) Mamy jedną odkrytą i po prostu ją pomalowaliśmy w środku. Same półki dały się wyjąć. Wygląda ok:) Dziękuję za lampowe inspiracje, jeśli tą :Lyon dałoby się skrócić to biorę:)
pozdrawiam!
Da się skrócić. Kolor ma jedynie kremowy, nie biały, ale będzie pasowała do twoich szafek.
Usuńpolecam lampę Lyon, jest ceramiczna, albo lampę foremkę u Mimi. I koniecznie dodaj półkę nad stołem.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPięknie Wam to wyszło! :-))) Wow!
OdpowiedzUsuńMoja mama ma ochotę na takie metamorfozy, chyba ja namówię :-)) A wcześniej - pokazę Twoją kuchnię :-))
Pozdrowienia!
Świetna metamorfoza kuchni, dzięki za wszystkie wskazówki, które łapczywie przeczytałam, bo mnie czeka to samo, a nie wiedziałam od czego zacząć:-)
OdpowiedzUsuńA ja tak właśnie zastanawiam się nad przemalowaniem swoich mebli na biało. ale mówisz zeby brać magnolię? Musze pooglądać w sobotę w sklepie z farbami, jak ta magnolia wygląda, może się skuszę :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie masz w kuchni :)
Ja kupiłam też normalną białą farbę i pomalowałam na próbę półki i zdecydowanie było za jasno, teraz jest taki lekki krem.ale na opakowaniu jest zupełnie inny kolor niż wychodzi w rzeczywistości.Dziękuję!
UsuńBardzo fajny post! Skorzystam z tych cennych rad przy renowacji mebli na działce.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
Mam jedną rzecz, którą będę próbowała odnowić. Dzięki za wskazówki, jak przyjdzie pora na pewno jeszcze raz tutaj zaglądnę, aby przypomnieć sobie Twoje rady. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńCenne wskazówki :) Jak się w końcu zbiorę to też przemaluje mebelki w kuchni :)
OdpowiedzUsuńCenne te wskazowki... To bardzo milo z twojej strony ze zechcialas sie z nami podzielic swoja wiedza... Kuchnia piekna.
OdpowiedzUsuńPrzystępnie wyjaśniłaś wszystko:) Kuchnia piękna. Nie była zła, ale teraz wygląda o niebo lepiej:)Jasno, świetliście i przytulnie:) Koszt nieduży, a efekty wielkie:) Duluxa używam namiętnie do wszelkiego typu przecierek, ale szczerze powiem, że nie spodziewałam się, że meble z okleiny można pomalować tak pięknie!Sama testowałam tylko na drewnie. Pozdrawiam:)-kornik
UsuńJa też się bałam,że okleiny nie można, próbowałam najpierw na zapasowych drzwiczkach i było ok:)
Usuńdziękuję i pozdrawiam!
Ja podobnie robiłam z szafą -niestety też nie drewnianą , ale na koniec wszystko zabezpieczyłam lakierem do drewna FLugger. Choć jest do drewna to stosowałam go wcześniej też do zabezpieczenia grafiki(wykonanej metodą decoupageu) na ceramice.Działa rewelacyjnie-czyścik cif i ostra strona myjki nie są wstanie zniszczyć grafiki, która chroni ten lakier.Tak samo działa na meblach.Jakbyś więc miała jakieś zarysowania, może warto wspomóc się tym lakierem.
OdpowiedzUsuńMówisz? ale czy daje połysk? bo teraz mam matowe meble i takie bym wolała. Ciekawa jestem efektu.
Usuńpozdrawiam!
mój lakier jest matowy i takie też są meble po jego nałożeniu.
UsuńOlu dokładnie taki sam post czytałam około rok temu u Green Canoe :) no cóż ...
OdpowiedzUsuńTak? To Asia ma też meble kuchenne z okleiny? Z tego co się orientuje to u Niej wszystko jest drewniane:) u mnie niestety nie:) widocznie był potrzebny taki post, bo dostałam wiele maili z pytaniami:)
Usuń