środa, 20 czerwca 2012

Lato:-)

Witajcie już całkiem wieczorową porą:-)

W zasadzie to nie wiem od czego zacząć, ale może po kolei:) Cały czas myślałam,że jak już przyjdzie czerwiec to odsapnę, odpocznę, ale dopiero się zaczęło:-) Ale na szczęście spotykają mnie same pozytywne wydarzenia i to najważniejsze:-) Poza tym zbliża się koniec roku, a to oznacza, że ukochane i wyczekane wakacje coraz bliżej:-) Niestety, tak mało bywam na Waszych blogach,że jest mi bardzo, bardzo wstyd...Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że przez ostatni tydzień nie miałam Internetu w domu. Jeszcze do niedawna nie wyobrażałam sobie jego braku, a okazało się, że wcale nie jest mi taki niezbędny do życia:-) Pozwoliło mi to w kilka dni "połknąć" dwie pierwsze części serii Millenium Stieg'a Larrsona ( kto nie czytał, to polecam:-)

A w domku...całkiem nowe kolory zagościły i zakochałam się w fioletach...


Nie brak też letnich bukietów:-)


A nad kanapą powstaje kolekcja robionych ręcznie ram.


W kuchni też kolorowo:-)
 

Iście letni przepis: Bakłażany z nadzieniem pomidorowo - ziołowym, zapiekane w piekarniku. Szybkie i zdrowe danie, idealne na letni i lekki obiad:-)


Przepraszam,że nie odpowiadam na Wasze pytania, wszystkie notuję i na pewno niedługo odpowiem. Taki czas nastał, ale poprawię się:-)


99 komentarzy:

  1. Ja się nie gniewam i tylko oczy cieszę. Te odcienie są niesamowicie poetyckie wręcz bym powiedziała! piękne zestawienie. Bakłażanka z grillka bardzo lubię. Uwielbiam tu być i zadomowiłam się już dawno. Co do neta, masz rację, choć znam osoby dorosłe totalnie uzależnione, którym domownicy muszą odcinać internet by ich odkleić od kompa. U mnie zbyt długa kolejka by się dopchać ( co ma swoje plusy), więc często odpuszczam i też nie mam z tym problemu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:-) no właśnie, ja bałam się, że już jestem uzależniona, ale te parę dni mi pokazało, że nie jest aż tak źle ze mną:-) zapraszam częściej:-) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękne kolorki zagościły w saloniku. A kolorową kuchnię uwielbiam. U mnie jutro cukinia z papryką i pomidorami.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale smakowitości prezentujesz :-)
    Ja też czekam na koniec roku i na wakacje, bo już troszkę zmęczona jestem. Czas na naładowanie pokładów energii ;-)
    Millenium mam kupione, przez pierwszą część przebrnęłam, choć nie wiem, jakim cudem, bo jak dla mnie, to książkę tą dałoby się skrócić do połowy objętości. Mam zamiar zapoznać się z następnymi częściami, ale jak będą mi szły tak jak pierwsza, to czarno widzę to moje czytanie.
    Fiolecik we wnętrzu uwielbiam, ale jednak to turkus skradł moje serce :-)
    Świetne są te poduchy na Twoich krzesłach!
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zarówno pierwszą i drugą cześć czytałam non stop i nie mogłam się oderwać, a teraz czytam trzecią. Z tymi książkami jest taki problem, że bardzo długo się rozkręca akcja, ale jak się zacznie...to można całkiem się oddać lekturze!Muszę jednak przyznać, że czytałam lepsze kryminały:-)buziaki!

      Usuń
    2. Właśnie o tą wolno rozwijającą akcję mi chodzi. Po 200 stronach pierwszej części zaczęłam się nawet zastanawiać, co takiego zainspirowało D.Finchera do zrobienia z tego filmu, bo w ogóle mi ta stylistyka do niego nie pasowała. Dowiedziałam się dopiero po połowie książki.

      Usuń
  4. Olu, jak dobrze Cię widzieć Ojj.. ja też sobie nie wyobrażam braku internetu.. dopiero jak sobie przypomnę, że po przeprowadzce miesiąc czekałam na podłączenie do świata... stwierdzam, że z trudem, ale da się to przeżyć ;)) Co to się dzieje na Blogach ostatnio... błękity, fiolety... jak dawno nie widziałam tylu pięknych kolorów!! :) Buziaczki! Dobrych snów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kilka dni odpoczynku dobrze mi zrobiło:-)
      buziaki!

      Usuń
  5. Piękne kolorki zaprosiłaś do domu:)
    uwielbiam fiolet, a szybkie , lekkie-letnie dania smakują mi najbardziej:)
    Pozdrawiam Cię Olu serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W domku kwitnąco i kolorowo :))
    zwolnienia tempa życzę no i żeby te wyczekiwane wakacje szybko się zaczęły :))
    dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie oplatasz dom fioletem. pasuje do białych mebli.
    a bakłażany wyglądają rewelacyjnie. dodałabym do nich jedynie mozzarelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem czemu wcześniej tego koloru nie wprowadziłam na salony:-)))buziaki!

      Usuń
  8. hej kochana:)))
    przepięknie masz! podoba mi się ten pomysł z fioletem. bardzo odświeża:)))
    musisz mieć bardzo pachnąco w swoim domku.
    a bakłażany to pyszna przekąska/obiad jak kto woli:P:)
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie bakłażan to obiad, a dla mojego męża to zdecydowanie tylko przekąska:-)buziak!

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba u ciebie bo też lubię fiolety :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Olu jak lato to chyba każdemu chce się kolorów.
    dobrze że niedługo wakacje, życzę udanego wypoczynku.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry kochana Oleńko :)
    hortensje to moje ulubione kwiaty, ale tylko w kolorze niebieskim. Nie wiem czemu wprost uwielbiam ten kolor :)Pięknie u Ciebie...Śliczny stół. Ja od dłuższego czasu poszukuję ławy białej, takiej z szufladami. Przeszukałam całe allegro ale nic nie znalazłam :( A bez internetu faktycznie da się żyć, ale jak dla mnie niedługo :) Fiolety i niebieskoście - piękne zestawienie :)
    Pozdrawiam ciepło Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację Aniu, fioletowe hortensje są magiczne:-) Ciągle nie mogę się na nie napatrzeć...Myślę, że z czasem spotkasz swoją wymarzoną ławę, ja tak miałam ze stołem, a teraz poluję na krzesła:-)buziaki!

      Usuń
  12. Ślicznie, podobają mi się te fiolety i niebieskości :) W kuchni - bardzo smacznie (uwielbiam takie dania) :)
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie , świeżo i przyjemnie. Jest oddech w tych wnętrzach

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana, jak dobrze, że się pojawiasz :) zawsze czekam na Ciebie :) pięknie w domku. kochana, daj przepis na te bakłażany.
    Olu napisz mi nawet na maila czy jestes zadowolona z tej kanapy w salonie ? szukam czegoś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie Olu u Ciebie! W domku i w życiu też, jak widzę :) Hortensje mają śliczny kolor! Fioletowe akcenty bardzo ożywiają pokój. Ja też przeżywam zafascynowanie kolorami i to wieloma naraz! Widocznie tego bardzo mi trzeba... życzę Tobie wspaniałych wakacji. Przetrwaj jeszcze ten ostatni tydzień i daj nura w świat beztroski i odpoczynku. Ja już ledwo pamiętam (z okresu studiów), co to znaczy mieć 2-3 miesiące wolnego ;)
    Ściskam mocno
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam u Ciebie te fiolety, piękne były:-) kolorów nam trzeba, jak nic:-)
      Dziękuję za życzenia, mam zaplanowane bardzo pracowite wakacje, nie lubię takiej bezczynności...ale dobrze, że są:-)buziaki!

      Usuń
  16. Olu ależ pieknie i pysznie u Ciebie;)
    Mega kolorowy i optymistyczny wpis;))
    Póki co kłaniam się nisko, własnie odnawiam skrzynię, maluję na biało...planowałam też szafki kuchenne, wiem teraz ile pracy Cie to kosztowało, przy skrzyni wysiadam, ale nie poddam sie;))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia, trochę pracy jest ale potem efekt jest super i wielkie zadowolenie:-)buziaki!

      Usuń
  17. Pięknie u Ciebie :) ja fiolet kocham od zawsze i udało mi się go nawet przemycić na ścianę w sypialni, czy na dodatkach w kuchni, nie wspomnę o łazience ;)
    Jeśli chodzi o brak internetu, to ja już się przekonałam, że da się bez niego żyć i jak człowiek jest od niego odcięty, to nagle doba ma wystarczającą ilość godzin i na wszystko znajdzie się czas-nawet na czytanie książek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta prawda:-) czas jest na wszystko wtedy:-) masz rację!
      A fiolet...odkrylam go na nowo:-)buziaki!

      Usuń
  18. jak ty to robisz?dodasz 2 podusie czy bukiet kolorowych kwiatow i mieszkanie zmienia się cąlkowicie:)śliczne te siedizska na tołkach.Podczas ostatniego pobytu w PL rowniez czytalam Millenium nr 2 i 3, zajęlo mi to rowno 3 dni, z tym,ze ostatnia czytałam prawie cała noc, po prostu nie mozna sie oderwac.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie książki, że nie można iść spać jak się czyta:-) Te fiolety mi ktoś podpowiedział i tak mi się spodobało, że zostało:-) pozdrawiam!

      Usuń
  19. Pięknie mieszkanko ubrałaś w nowe kolory ;) Brak czasu doskwiera nam wszystkim; najważniejsze, że zajmują Cię tylko miłe i pozytywne rzeczy ;)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale kolorowo się u Ciebie zrobiło.Kwiaty uwielbiam więc osobiście się nie dziwię,że wszędzie stoją :)) Bakłażany wyglądają bardzo apetycznie więc i ja zrobię mojej rodzince.
    Wracaj do nas prędko,bo uwielbiam patrzeć jak zmienia się Twoje mieszkanko :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-) Ostatnio mało się dzieje u mnie w mieszkanku...ale planów dużo:-)pozdrawiam!

      Usuń
  21. Olu ,za ten ład to Cię po troszę kocham i nie nawidzę.
    Buziaki moja słodka :)p.s. hortensje, ech bajecznie ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię Madziu jak mam wszystko poukładane i nic zbędnego nie leży,jak wyrzucam do doznaję swoistego katharsis:-) ale Twoje mieszkanko też uwielbiam, ono żyje:-)buziaki!

      Usuń
  22. slicznie u Ciebie Olu, jak zwykle. Bardzo lubie takie niebieskosci na bialym tle, zwlacza latem:-)
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś ten niebieski na stałe gości u mnie:-)ale fiolet to nowość:-)dziękuję i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  23. matko jaki porzadek u Ciebie :)

    zmieniłam adres bloga :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. pięknie tam u Ciebie :) tak właśnie jak lubię, oszalałam na punkcie białego!!! i wprowadzam go w życie powoli a takie wnętrza bardzo mnie inspirują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, biel jest bardzo dobrą bazą do wszelakich innych kolorów:-)pozdrawiam!

      Usuń
  25. Cześć Olu, pięknie u Ciebie z tym błękitem i fioletem i widzę, że hortensje u Ciebie zagościły-to jedne z moich ulubionych kwiatów:)Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu:-) to prawda są niezwykłe:-)buziaki!

      Usuń
  26. Pięknie tam u Ciebie kolorowo :) , a na bakłażana fajny pomysł muszę zrobię :) hortensje cudne!
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ładnie z tymi kolorkami u Ciebie!! Małe zmiany, dodatki a jak pięknie!!
    jak ja Ci zazdroszczę tych wakacji......

    OdpowiedzUsuń
  28. fajnie wnętrzom w nowych kolorkach, tak świeżo i letnio :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudnie i letnio :)) Wakacji zazdroszczę ... Millenium ma to do siebie, że jak się zacznie skończyć nie można. Dawno to było gdy czytałam, wtedy jeszcze musiałam na 3 część czekać. W ostatnich dniach pochłonęłam "Bielszy odcień śmierci" francuskiego pisarza (nie pamiętam nazwiska :/ ) - SUPER!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam tą polecaną przez Ciebie książkę i myślę, że jest bardzo w moim typie:-) przeczytam koniecznie:-)pozdrawiam!

      Usuń
  30. Kolekcja robionych ręcznie ram, to musi być coś pięknego!
    Pięknie Twojemu mieszkanku w nowych barwach :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ramy zaczęłam kolekcjonować, chce nad kanapą mieć całą kolekcje:-) pozdrawiam!

      Usuń
  31. Piękne kolory! Lato pełną gębą, Olu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam ten przepis. Bakłażany w tym wydaniu są doskonałe!!! Lekkie, pyszne i niepowtarzalnie śródziemnomorskie. Odrobina słodkich pomidorów świeża bazylia i kilka kropel octu balsamicznego. POEZJA DLA PODNIEBIENIA. Miłego popołudnia,Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tęsknota za wakacjami podsuwa takie pomysły kulinarne:-)pozdrawiam!

      Usuń
  33. Jest pani nauczycielką ? Jakiego przedmiotu ? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oleńko, te fiolety dodają uroku - zrobiło się tak lekko i koktajlowo:) Bakłażany pychota, sama czasem je robię:)
    Ściskam wakacyjnie prosto z Pienin:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz fajnie:-) super!pozdrów Pieniny!

      Usuń
  35. Narobiłaś mi smaku bakłażanami :) Robię takie z pomidorami i czosnkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ładnie i letnio - piękne kolorki, a bakłażany aż mi ślinka cieknie:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolory piękne w Twoim salonie, poduchy na krzesłach rewelacyjne i te bakłażany pysznie wygladają, musze koniecznie zrobić:).Życzę Ci wspaniałych wakacji i odpoczynku.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jakie super smaki są u Ciebie:-)dziękuję za miłe słowa:-)buziaki!

      Usuń
  38. Chwytaj za trzecią część, tam się dopiero dzieje:)))) Fajny kolorowy powrót:)) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  39. O! Masz moje wymarzone krzesła. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ślinka leci patrząc na te bakłażany,a fioletowe dodatki super wyglądają.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. mnie też ostatnio ciągnie w stronę fioletowego ;-)
    Czy takie bakłażany długo trzeba zapiekać? Smakowicie wyglądają i chętnie spróbuję
    Pozdrawiam z okolic Łodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bakłażany piekłam ok. 40 minut. Szybki i łatwy przepis. Widziałam,że mieszkasz w K. ale blisko:-)pozdrawiam!

      Usuń
  42. Olu, pięęęęęknie! Uwielbiam hortensję, cudnie to wygląda w tej kolorystyce. Ja właściwie podobnie jak Ty gonię już w takim pędzie teraz, że jak dotrwam do końca roku to chyba oszaleję z radości - na pewno odpiszę Oluś do Ciebie!!!! Ciesze się ogromnie z wieści ale muszę Ci się przyznać, że wiedziałam o tym wcześniej:) Więcej napiszę wkrótce!
    Tymczasem bosko u Ciebie, zresztą jak zawsze!
    Trzymaj się, byle do końca czerwca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślałam się, że wiesz:-)))
      Madziu, byle do czerwca:-) jeszcze tydzień, ale u nas jest istne szaleństwo, bo mamy miejskie zakończenie roku z prezydentem Łodzi i innymi ważnymi gośćmi...masakra jednym słowem...
      buziaki!i czekam na maila:-)

      Usuń
  43. Nie przepadam za fioletem ale u Ciebie i w Twoim wydaniu jest pięknie:)
    A bakłażany też , często latem goszczą na naszym stole .
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie doceniałam tego koloru wcześniej, ale teraz się przekonałam:-)pozdrawiam!

      Usuń
  44. Ślicznie z tymi fioletami :)szczególnie krzesłom do twarzy w fioletowych wdziankach :) a jakie bukiety przepiękne , przeurocze hortensje :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  45. Prawdziwie letni design. Fiolety idealnie wpasowały się do twojego domu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej bardzo mi się podoba w Twym domostwie biel fiolety błękit to jet to:)proszę napisz jakiej firmy są kafelki w kuchni (białe przecierane-retro).
    pozdrawiam Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!Płytki są firmy Cerkolor, seria Wenecka.pozdrawiam!

      Usuń
  47. Uwielbiam bakłażany, pomidory, zioła...pycha. Te fiolety i niebieskości są urocze. Ja też lubię. Kiedy miałam w domu codziennie bukiet bzu, od bieli, różu, po fiolet, bordo, to aż dech zapierało w piersi, tak się dom rozweselił, wypiękniał. Szkoda, ze bez juz przekwitł. Okazuje się, ze Ty masz sprawdzony przepis na zatrzymanie fioletów i niebieskości na dłużej:-) Fajnie, ze juz jesteś Oleńko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie Twoje słowa:-)Spodobały mi się fiolety:-) pozdrawiam!

      Usuń
  48. Wspaniałe wnętrze, jasne a zarazem przytulne, do tego świetne dodatki. Gratulacje.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Podoba mi się to połączenie błękitów i fioletu, ślicznie wygląda wnętrze:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kolorowe akcenty pięknie wyglądają na tle bieli... tak szlachetnie i romantycznie... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Olu jak pieknie u Ciebie, te fioletowe akcenty sa piekne, i tak bardzo mi przywoluja na mysl lato, ktorego niestety u mnie wciaz nie ma.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Olus, przepieknie u Ciebie we fioletach, a te poduchy na krzesłach-ojejku, cudo. Szyłaś sama?ja marze o takich.bakłażana to na pewno wypróbuję.całuski
    ach i zapomnialabym bo przeoczyłam poprzedniego posta(ale to przez ten francuski wyjazd)-kuchenna rewolucja na 6+, przepieknie wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, niestety, szyć to ja nie potrafię:-( a Ty pewnie bez problemów sobie takie uszyjesz:-)))Dziękuję za miłe słowa:-)buziaki!

      Usuń
  53. Ale u Ciebie ładnie i smakowicie. Fiolety berdzo pasuja do pokoju.
    aH ZJADLA BYM TAKIEGO BAKŁAŻANKA:)
    BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  54. Te nowe kolory fajnie odświezyły wnetrza, jest ślicznie :) i narobiłas mi apetytu tymi bakłażanami :))

    OdpowiedzUsuń
  55. przepiękne te fioletowe hortensje. A jak zobaczyłam bakłażany to mi normalnie ślinka pociekła. Lecę chyba na bazar i też sobie takie zaserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie dzieje. Nie martw się tym. Czasami bywają takie dni, a nawet tygodnie, że nie wyrabiamy się. Ale my tu jesteśmy! Czekamy! Pamiętaj.
      Uścisków moc :*

      Usuń
    2. Nic się nie dzieje. Nie martw się tym. Czasami bywają takie dni, a nawet tygodnie, że nie wyrabiamy się. Ale my tu jesteśmy! Czekamy! Pamiętaj.
      Uścisków moc :*

      Usuń
  56. Przemilo u Ciebie tylko usiac i spic dobra kawke! Ramki, rameczki uwielbiam! Kuchenna metamorfoza- fantastyczna! Kolezanka jest Twoja dłużniczką :) Pozdrawiam Olu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koleżanka się rewanżuję non stop:-) aż mi głupio!
      buziaki!

      Usuń
  57. Bardzo oszczędnie u Ciebie z dodatkami. A gdzie chowasz te wszystkie szpargały których u mnie nie moge się pozbyc i walaja sie po półkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się ich pozbywać, nie lubię za dużo dodatków..już mam pomysły czego tu się pozbyć:-)

      Usuń
  58. U mnie tez brak czasu i bardzo sie ciesze, ze do wakacji juz coraz blizej ... :-) M

    OdpowiedzUsuń
  59. Olu u Ciebie zawsze tak delikatnie i tak pięknie, że aż chce się naprawdę być w Twoim mieszkanku:)
    Ojej, ależ mi smaka na tego nadziewanego bakłażana zrobiłaś. Od paru dni chodzi za mną bakłażan i jakoś zrobić nie ma kiedy! Dziś już musowo kupię bakłażany:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miłe są Twoje słowa:-) życzę smacznego!pozdrawiam!

      Usuń
  60. Piękne salonik w kolorach fioletu a hortensja cudna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  61. Cudowne mieszkanie.. idealnie trafia w mój styl (marzę o takich krzesłach!)
    Tak swoją drogą, masz cudowny header (uwielbiam wszelkiego rodzaju ptaszki).
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  62. piękny stół!!! gratuluje pomysłów!
    Śledzę Twój blog od jakiegoś czasu i jestem już oficjalnie w sieci ;) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń