Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem i słowa wsparcia w sprawie szycia:)
Codziennie ćwiczę jak pilna uczennica:) ale są już pierwsze ofiary - dwie złamane igły, zniszczone kawałki materiałów i zszarpane nerwy... a do tego sterta przekleństw (choć z natury nie przeklinam:), jak się nie udało po raz setny wyciągnąć igły z bębenka:( Jednak nie poddaję się i nadal próbuję:) Sama nie wiem co próbuję, coś ze sobą zszywam, łączę, ale nic konkretnego nie wychodzi. Wczoraj z resztki materiału uszyłam "coś"...zaszyłam niestety otwór na tasiemkę, wiec woreczek nie mógł powstać i powstało "etiu" na nożyczki:) takie moje oryginalne! tylko proszę nie śmiejcie się...to naprawdę pierwsza rzecz uszyta za pomocą maszyny:)
Zbliżają się moje urodziny...nie będę pisać które:) ale zbliżają się...i z tego powodu ogłaszam candy:)
Do wygrania taka oto klateczka:


Zapisy trwają do 25 stycznia, a ogłoszenie nastąpi właśnie w moje urodziny 26:)
Zasady takie jak zwykle, komentarz pod postem i link na Waszym blogu. Byłoby mi miło, gdybyście dodali mój blog do obserwowanych, ale nie jest to konieczne:) To byłby taki drobny prezent dla mnie:)
Zapraszam serdecznie!
Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku:)















