niedziela, 16 września 2012

Romantyczny wrzesień....

Witajcie:-)

Dziękuję za wszystkie gratulacje! Od zawsze praca naukowa była moim marzeniem, a o doktoracie myślałam już na studiach. Jednak różne koleje losy sprawiły, że dopiero teraz udało się zrobić krok do przodu i podjąć studia. Do rozmowy kwalifikacyjnej przygotowywałam się dobre pół roku. Wymyślanie tematu, przegląd źródeł, potem trud rekrutacji i w końcu marzenie się spełniło! Jednak...wiem, że to dopiero początek drogi, że przede mną ciężkie cztery lata nauki, pracy i zapewne brak czasu na wszystko, bo jestem zmuszona studia łączyć z pracą. Ale jestem dobrej myśli, mam dużo zapału i liczę na Wasze wsparcie, jak już będę miała dość:-) 

A w domku...a tutaj jesień się gości:-) A ja ją chętnie przyjmuję...Pierwsze wrzosy już są, hortensja w każdym zakątku, świece zapalane wieczorem i oczywiście nalewka to zdecydowanie moje jesienne klimaty.
Pojawił się też nowy, bardziej jesienny banerek na blogu.




Delikatne, romantyczne zasłony, taki też obrus i gorąca herbatka w wygranym dzbanku od Janki i salon nabrał bardzo zwiewnego charakteru.

 

 

Kolorowe hortensje są wszędzie:-) 


Wygodne, pastelowe siedzisko z Villa Nostalgia idealnie sprawdza się podczas gry w chińczyka na podłodze:-)


I choć teraz zdecydowanie królują bardzo delikatne barwy, to za mną już chodzą czerwienie i chyba nie mam ochoty czekać aż do Bożego Narodzenia:-) Pewnie już niedługo zagoszczą u mnie takie kolory. 


Dostaję od Was bardzo dużo maili z pytaniem o kuchnię i o to jak sprawdzają się meble po malowaniu. Minęło już pół roku od czasu remontu i gdybym jeszcze raz miała się podjąć się tego wyzwania to na pewno bym się podjęła. Oczywiście zdarzają się zadrapania, rysy, ale to tylko wtedy, kiedy czymś przypadkowo i mocno przejadę po meblach. Są to drobne zarysowania, które na bieżąco zamalowuję malutkim pędzelkiem. Dlatego wszystkim niezdecydowanym mówię - malujcie:-) A wiem, że takich osób jest dużo.

Pozdrawiam Was ciepło i życzę dużo siły na nadchodzący tydzień...
Ola

83 komentarze:

  1. Slicznie i przytulnie, cieple kolory ziemi i bezu ogromnie mi sie podobaja:)i ta cudna rameczka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jesień u Ciebie, wrzos ma niesamowity kolor...herbaciane hortensje wspaniałe!!!
    Kuchnie pomaluję, głównie dzięki Tobie;)) za wszystkie porady serdeczne dzieki, choc przyznam że wciąz mam wątpliwości czy nie lepszabyła by z połyskiem, ale kupiona jest farba matowa i niech tak zostanie;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki!pokaż koniecznie efekty!pozdrawiam!

      Usuń
  3. Olu, pięknie u Ciebie.

    Kochana, ja strasznie Ci dopinguję ad studiów, realizuj marzenia - to najważniejsze w życiu.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiło sie wrześniowo i nieco romantycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu bardzo ładnie u Ciebie:) widzę, że przygotowania do jesieni pełną parą. I banerek taki jesienny. I wiesz, że właśnie piję nalewkę?:))) hehe
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej byłoby razem się napić tej naleweczki:-)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. hehe kiedyś może się uda:)))
      zajrzyj sobie jeszcze do mnie, na dole posta mała aktualizacja:)))

      Usuń
  6. Ja ze swoim eM tez czesto grywam w gry planszowe. Polecam świat bez konca! Gra na przynajmniej godzinę :)
    Sliczny dzbanuszek i koszyczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gry to naprawdę świetny sposób spędzania czasu!
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jakie piękne hortensje! Czy one są zasuszone już? Jeśli tak to jak Ty to robisz, bo moje się pozwijały ;(
    Jednak jesień nie musi być smutna, u Ciebie tak radośnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hortensje suszy moja Mama, w dość chłodnym pomieszczeniu, bukietami do dołu. To, że np. są czerwone to efekt malowania. pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź, spróbuje i zobaczymy co wyjdzie z moich suszków ;)Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  8. Ale masz śliczny dzbanuszek. Siedzisko też świetne.
    W ogóle pięknie i romantycznie u Ciebie.
    Ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. dopiero teraz zauważyłam, że nie było widać mojego bloga - zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. powodzenia i wytrwałości w nauce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oleńko na pewno dasz radę z nauką. Jestem tego pewna. Mi niestety nie udało się ususzyć w tym roku hortensji :(
    A o jesieni staram się jeszcze nie myśleć. buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  12. gratulacje Olu!!
    ciekawa jestem tej czerwieni:-)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie u Ciebie i tak delikatnie.
    Gratuluję studiów i życzę wytrwałości.
    Ja też od października startuję z doktoratem, tyle że na PŁ. Rozmowa jeszcze przede mną.
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj, gratuluję wyboru drogi naukowej i witam w drużynie:))) Mam pytanie odnośnie tacki- koszyka, na którym stoi piękny dzbanek. Czy malowałaś na biało, czy taki zakupiłaś? Jeśli można wiedzieć gdzie?
    Pozdrawiam
    Tzrpiotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zakupiłam w Pepco. Byłam dziś w tym sklepie ale zostały już tylko w kolorze naturalnej wikliny. Proponuję pomalować biała akrylową farbą w spray.
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję z odpowiedź:)))

      Usuń
  15. wszystko, co tu prezentujesz to jest my cup of tea!!! i love it!!!
    tak biel, swierzosc, suszone hortensje, gdzies tam pastelowa poduszka w kwiaty i pelno bialej wikliny
    sliczne: dzbanek i sosjerka? mlecznik?
    pozdrawiam cieplo!!!
    ps.marzy mi sie opedzlowac moja kuchnie, ale mieszkam na wynajetym wiec...hmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!To takie moje klimaty!
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  16. Powodzenia Olu w dalszej nauce,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale masz przytulnie tą jesienną porą. Ładne masz mieszkanko i dodatki. Lubię przeglądać twojego bloga. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i zawsze zapraszam:-)pozdrawiam!

      Usuń
  18. Bardzo przyjemnie :) Piękna ramka na pierwszym zdjęciu! Pozdrwiam D.

    OdpowiedzUsuń
  19. powodzenia Ci życzę Olu!!!
    Bardzo u Ciebie przytulnie!!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  20. Łoj Oluś to chyba muszę Cię odwiedzić :))) a te hortensje to może i dla mnie się znajdą cio ???? klimatyczne zasłony .. pięknie ... i mam nadzieję nasz wypadzik już niedługo :)) ściskam mocno ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś, to te zeszłoroczne jeszcze, tych nowych jeszcze nie mam, ale rękę na pulsie trzymam i pamiętam!
      No, wypadzik mam nadzieję, że już niedługo:-)))
      buziaki!

      Usuń
  21. Romantyczny to bardzo bardzo trafione okreslnie na to co nam tym razem pokazals Olu.
    Oczywiscie podobaja mi sie te delikatnosci.
    A takze gra w chinczyka zwrocila moja uwage, ja wraz z moja familia ja uwielbiamy, nie ma Swiat kiedybysmy nie grali i ciesze, ze wspominasz o niej, bo miala wrazenie, ze caly swiat zapomnial juz o dobrych starych grasz planszowych .. a jednak :o). FAJNIE! ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gry planszowe to u nas także świetny dodatek do jesienno-zimowych wieczorów, zarówno chińczyk, scrabble, eurobusiness czy teraz inne gry rodzinne, zrozumiałe dla czterolatka :)

      Olu, przytulnie u Ciebie jak zawsze :)

      Usuń
    2. W chińczyka graliśmy całe wakacje:-) Gry planszowe są świetne!macie rację:-)) buziaki!

      Usuń
  22. No widzisz Olu i marzenia są po to by je spełniać;-)faktycznie ciężkie cztery lata przed Tobą;-)ale dla Ciebie to sama przyjemność;-)salonik zrobił się romantyczny..taki jesienno-nostalgiczny. Ciesze się, że siedzisko się sprawuje..gracie jeszcze w chińczyka..hihih..a co do czerwieni to chyba tak jest, że jak tylko nastanie jesień to prawie każdy już wyczekuje zimy i tych świątecznych ozdób. Ja w tym roku stawiam na biel , i wszelakie dodatki glamour..czerwień jest fajna ale bardzo szybko sie nudzi i drażni ;-(pozdrawiam ciepło i wszystkiego dobrego na cały tydzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolciu, masz rację, spełniają się:-) oby wszystkie:-)
      W chińczyka gramy, gramy! w tym roku na Mazurach to był nasz rytuał:-)Masz rację, nadchodzi jesień, czerwień sama przychodzi na myśl:-) Jak znam życie to u Ciebie będzie cudnie:-) mnie teraz naszły takie bardzo sielskie klimaty:-) buziaki wielkie jak stąd do Poznania:-)

      Usuń
  23. Ślicznie u Ciebie.
    Miło i kobieco, a hortensje uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wytrwałości na następne cztery lata- dziękuję za wpis o mebelkach, bo przymierzam się do malowania od kilku tygodni,a muszę się spieszyć bo M wraca za cztery tygodnie i będzie mniej wolnego czasu;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zobaczę efekty:-)pozdrawiam!

      Usuń
  25. Gry planszowe to nasza specjalność. Gramy od zawsze. To lepsze niż telewizja :-)
    Gratuluję nowego wyzwania.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że lepsze! bardzo to lubię:-)pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  26. Olus,cudnie u Ciebie, a ze studiami na pewno dasz radę! GRATULACJE! Mój mąż też marzy o tym żeby zrobić doktorat, ale przecież nigdy nic nie wiadomo, marzenia się przecież spełniają ! :)
    Buziaki slę
    pa
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę Mężowi spełnienia marzenia:-))i trzymam kciuki!pozdrawiam!

      Usuń
  27. Witaj
    I u mnie naleweczka się robi.
    Ja również przyłączam się do gratulacji i myślę, że świetnie dasz sobie radę z połączeniem pracy i studiami,
    Przepiękne klimaty wyczarowałaś piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że dam???zobaczymy jak to się uda pogodzić wszystko!
      pozdrawiam!

      Usuń
  28. czekam na swoje hortensje z maminego ogródka.od zawsze marzyłam by mieć je w domu. ususzone są jeszcze piękniejsze niż świeże.
    tak, tak gry planszowe to jest to.
    ps. bardzo ładna ramka. gdzie można taką nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ramkę kupiłam w moim rodzinnym miasteczku, jest robiona przez miejscowego artystę. Jeśli kiedyś jeszcze spotkam to dam znać:-)pozdrawiam!

      Usuń
  29. Jesień u Ciebie na całego się rozgościła:))))
    Wytwałości życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Olu cudnie jest u Ciebie! jak zawsze zresztą:) Tez uwielbiam suszone hortensje:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oluś jesienne barwy w Twoich wnętrzach są piekne, a to pastelowe siedzisko-ach wzdycham sobie-cudeńko,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Oluś jesienne barwy w twoich wnętrzach-piekne, a do pastelowego siedziska-wzdycham z zachwytem.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem pewna,że poradzisz sobie z dalszą nauką i pracą. Tym bardziej, że odpoczywac możesz w tak pięknym wnętrzu.
    A i ja, dziś rano, pomyślałam o wprowadzeniu już powolutku, w domu, czerwonych akcentów:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  34. cieszę się ,że realizujesz swoje marzenia i ambicje :0 )
    domowe zakątki bardzo eleganckie w jesiennej odsłonie :)
    pozdrowienia Olu

    OdpowiedzUsuń
  35. swietny klimacik u Ciebie :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  36. Oleńko, dasz radę :)
    jesteś pracowita i zdolną osóbką więc kto jak nie Ty ;)
    Mieszkanko w wydaniu jesiennym super się prezentuje :)
    ach te hortensje... :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło usłyszeć takie słowa!!!buziak!

      Usuń
  37. najpiękniejsza jest ramka , zbieram takie drewniane cuda zostawiam naturalne lub maluję na biało. kwiaty też cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. nastrojowa i romantyczna jest jesień w Twoim domu...

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham jesień, a z pędzelkiem pomykam dość często, zeby ryski zamaskować :)) Gratuluję planów naukowych, będzie dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Olu też zaczynam teraz od października studia doktoranckie i również będę je łączyć z pracą (też oświata;)) - damy radę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Olu również zaczynam od października studia doktoranckie i także będę je łączyć z pracą zawodową (też oświata) - damy radę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jedziemy na tym samym wózku:-)pozdrawiam!

      Usuń
  42. Cieszę się jak nie wiem co Olu, że Ci się udało! I tez z tego, że moje trzymanie kciuków za Twoje studia doktoranckie było efektywne:)))) Cztery lata zlecą Ci szybciutko, a doktorat fajnie jest mieć ( nawet jak się do niczego nie przydaje, to jest przyjemna świadomość- wiem, co mówię). Więć dalej trzymam kciuki i podziwiam kolor hortensji. Jest niezwykły.
    Ściskam Cię mocno i jeszcze raz gratuluję
    Buziaki
    V.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem...i dziękuję:-)) Wiesz,że to ta nasza rozmowa na te tematy tak podziałała na mnie mobilizująco:-)buziak!

      Usuń
  43. Gratulacje,trzymam kciuki i powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  44. Wow, jaka fajna wiadomosc, ja trzymam kciuki i juz wiem ze poradzisz sobie ze wszystkim.
    Domek niezwykle romantyczny, lubie hortensje, taka porcelane i te kolory:)
    usciski
    ps: ja nadal mysle nad kuchnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Anetko, że to Twoje klimaty:-) Myśl, myśl nad kuchnią:-)))buziaki!

      Usuń
  45. Olu mieszkasz przepięknie, tyle delikatności i subtelności u Ciebie... jest anielsko i wspaniele. co do doktoratu to gratuluję, cieszę sie razem z Tobą wiem co czujesz... ja w tym roku startowałam ale niestety nie udało mi się, mam kolejny rok żeby znowu się przygotować, no niestety u mnie wielką przeszkodą jest egzamin z jezyka obcego. mam nadzieje, że ten rok pozwoli mi na doszlifowanie gramatyki z angieslkiego!!! Trzymam kciuki, papa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a możesz napisać coś więcej..gdzie startowałaś??Jestem bardzo ciekawa!
      Trzymam kciuki na przyszłość:-)pozdrawiam!

      Usuń
  46. Jesienny wystrój mieszkania rzeczywiście taki spokojny, muśnięty nostalgią, sprzyja leniuchowaniu pod kocykiem z książką i herbatką. A tu trzeba energii do nowych wyzwań!;) Chyba więc pomysł z czerwienią nie jest taki zły:) Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  47. Olu ,bardzo mi się podoba Twoje mieszkanie w wersji jesiennej :)Trzymam kciuki ,aby udało Ci się pogodzić pracę z nauką i żeby jeszcze zostało trochę wolnego czasu dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Niedługo więc będziemy się zwracać do Ciebie: Pani Doktor:)
    Romantyczna ta jesień u Ciebie, fakt!

    OdpowiedzUsuń
  49. Cześć Olu!
    Na początku gratuluję serdecznie i trzymam kciuki za Twoją karierę naukową:)!a co do mieszkania,to jestem pewna,że go nie zaniedbasz,przecież jesteś perfekcjonistką:)
    pozdrawiam serdecznie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  50. Podziwiam za samozaparcie w kwestii doktoratu. Ja to przechodziłam w domu i wiem co to jest... Mąż wyłączył się prawie całkowicie z życia domowego. Ale myślę, że jak to jest Twoje marzenie, to pójdzie dobrze i bez większego bólu:) czego Ci z serca życzę!
    A porcelana prześliczna, taką lubię; i ramka mnie zachwyciła:) Przesyłam Ci ciepłe pozdrowienia, choć już tak jesiennie za oknem:(

    OdpowiedzUsuń
  51. śliczne krajobrazy zapodałaś. Gratulacje i powodzenia w nowych wyzwaniach.

    OdpowiedzUsuń
  52. Wielkie gratulacje! Mnie wciąż brakuje odwagi na ten krok!

    OdpowiedzUsuń
  53. Cześć :)
    Myślę że doktorat szybko minie...zobaczysz...tak bardzo bym chciała, żebyś i czasem znalazła czas na pisanie bloga...mam nadzieje że to tez długoterminowy plan, co najmniej na 3 lata :)Kto wie może kiedyś jak już się obronisz, spojrzysz na ten komentarz i z rozrzewnieniem przeczytasz mój dzisiejszy wpis...a dzbanuszek śliczniusi, marze o takim :) buziole...

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetna kolorystyka i ... Przecudowny rama! gdzie mozna takie znaleźć?? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  55. Ramę kupiłam w małym sklepiku w moim rodzinnym mieście. Wiem,że są robione na zamówienie.
    Pozdrawiam i dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  56. Świetne wyczucie stylu i łączenia kolorów! jak dla mnie bajka! miałam zapytać o ramkę a tu nad moim postem Twoja odpowiedź:) Śliczna! zakochałam się w niej!

    http://paulapearls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń